Codzienne afirmacje – jak dobrze zacząć dzień?

W dzisiejszym materiale opowiadam o afirmacjach, czym są, jak je praktykować, itd. Jeśli ciekawi Cię ten temat – zapraszam do lektury.

Co to są afirmacje? Dialog z podświadomością.

O afirmacjach możecie się bardzo dużo dowiedzieć, ponieważ każdy mówi o tym, żeby afirmować. Tak naprawdę zdanie “myśl pozytywnie, myśl dobrze, bo po co myśleć źle”, jest bardzo często zdaniem, które – wbrew pozorom – ma w sobie dużo prawdy. Chociaż ona czasami nas denerwuje.

Jak sobie myślimy: jak ja mogę czuć się dobrze, skoro dowiedziałem się o czymś trudnym albo znowu mi coś nie wyszło albo afirmuję, żeby być bogaty i mam piękny dom i wspierającego partnera/partnerkę, a nadal jestem sam i mieszkam w wynajmowanej kawalerce. Cóż, w dobrze ułożonych afirmacjach kluczowym tematem jest to, żeby uświadomić sobie na jakim etapie jesteś w tym życiu i jakie masz przekonania.

Według mnie, afirmacje to nic innego jak nadpisywanie niekorzystnych dla ciebie przekonań z twojej podświadomości. Dlatego ważne jest to, abyś dowiedział się sam od siebie, co ty tak naprawdę uważasz na dany temat. Jak się tego dowiedzieć? Oczywiście polecam afirmacje: “przyciągam prawdziwą informację na temat moich przekonań dotyczących… itd” 

Jakie mogą być afirmacje?

Nagrałam cały kurs afirmacji, możecie go obejrzeć na platformie. Niemniej jednak warto jest wiedzieć, że jest kilka albo nawet kilkanaście rodzajów afirmacji. Każda jest na inny etap twojego życia. Wynika to z tego, że inaczej będziesz czuł się po rozstaniu, kiedy trzeba jakoś przejść fazę między innymi żałoby, a inaczej będziesz afirmować kiedy będziesz się otwierać na nowego partnera, a jeszcze inaczej będziemy afirmować jak już partner się pojawi i chcemy sprawdzić czy to jest faktycznie ta osoba itd.

Taką afirmację, którą mogę ci już doradzić w tym wpisie to: “otwieram się na prawdę o sobie” i druga “pozwalam sobie być uważnym na znaki od wszechświata”. Jak dobrze się zada pytanie, nawet afirmacją, to odpowiedź przyjdzie, a od nas będzie zależało czy my ją odczytamy czy nie. Afirmacją wspierającą zdrowienie może być “przyciągam zdrowienie”. Jeśli jesteś bardzo chory to afirmacja “jestem zdrowy i ścigam się w maratonach” nie zadziała raczej. Ciągle o tym wspominam. Jeśli jesteś chory i korzystasz z metod medycyny konwencjonalnej to dobra afirmacja będzie brzmiała “przyciągam lekarza, który mi pomoże/ przyciągam najlepszego dla mnie na tą sytuację lekarza”. Jeżeli jesteś fanem medycyny niekonwencjonalnej i chcesz iść na akupunkture albo naturopatie to dobrą afirmacją będzie “przyciągam najlepszego dla mnie naturopatę”.

Zdecyduj sobie czego chcesz i zdecyduj się na to, aby tą energię do siebie przyciągnąć. Pozwól sobie zobaczyć gdzie leży twój problem i otwórz się na przyciągnięcie rozwiązania. 

To tak w telegraficznym skrócie o kursie tworzenia afirmacji, ponieważ on ma kilkanaście modułów, jest to bardzo obszerny temat. Ludzie bardzo spłycają proces tworzenia afirmacji i wtedy niektóre afirmacje nie mają szansy zadziałać, gdyż są tak abstrakcyjne dla naszej podświadomości, że ona nie jest w stanie spełnić naszego życzenia. 

Po jakim czasie działają afirmacje?

Wszystko zależy od tego w jakim momencie życia jesteś, jak długo pracujesz nad sobą i jak dużej ilości blokad już się pozbyłeś. Jeżeli jesteś mocno poblokowany i tych toksyn emocjonalnych, traum i energii niskich wibracji jest dużo, to wiadomo, że błoga afirmacja będzie miała mniejsze szanse, żeby się przebić. Będzie jej się trudniej dostać do “decyzyjnej” części podświadomości i trudniej będzie dostać materializację i spełnienie. 

Druga rzecz – niestety bardzo częstym błędem, który notorycznie wychodzi na kursach i w pracy indywidualnej, jest to, że my chcemy, budujemy ale nie mamy wiary, wtedy potrzebna jest afirmacja “napełniam się wiarą w to, że mi się uda”.

Natomiast z mojego doświadczenia wynika, że afirmacja może się spełnić w 30 minut. Afirmuję, że chciałabym przyciągnąć konkretne osoby, które posiadają jakieś umiejętności za obopólną korzyścią, za sprawiedliwą wymianę energii i często nie mija pół godziny i ktoś do mnie dzwoni. Oczywiście nie jest to reguła, jednak sprawdźcie to u siebie, np z miejscem parkingowym. To jest przykład z sekretu. Gdy wyjeżdżacie z domu już sobie wizualizujecie, że pod supermarketem będzie czekało na was miejsce i tam zaparkujecie. Tylko nie mówcie, że to ma być konkretne miejsce, ale w jakimś obszarze. 

Słowa Mocy, czyli jak wzmocnić codzienne afirmacje. 

Słowa Mocy to jest bardzo indywidualna sprawa. Dla niektórych będzie fajnie jak będziemy im życzyć obfitości, dla innych będzie to życzenie dobrostanu. Sama zaliczam się do tej drugiej grupy, ponieważ dla mnie obfitość to jest w biodrach. Mam taką figurę i proporcje, że mam duże biodra i nie chcę więcej obfitości w biodrach. Lubię za to, gdy ktoś mi życzy dobrostanu czy dobrobytu, to jest moje Słowo Mocy.

Natomiast kluczowe Słowa Mocy dla właściwie wszystkich to: “pozwalam sobie, przyciągam, uwalniam się od…”. Takie słowa, które zawierają w sobie przesłanie, pozwalają poczuć, że to już się dzieje. Gdy zamykasz oczy i powiesz “uwalniam się od ciebie, od twojej energii, pozwalam ci odejść”, od razu poczujesz ulgę i to jest super. Rób tak jak najczęściej. Dobieraj mądrze Słowa Mocy sam dla siebie. Sprawdź co proponują inni, materiałów, afirmacji z kluczowym Słowem Mocy jest mnóstwo. Na pewno w mediach społecznościowych jest dużo takich treści, ale nie wszystko tam jest dla ciebie. Warto poszukać tych, które działają. Ponieważ, tak jak wspomniałam, dla jednych obfitość będzie super życzeniem, dla innych totalnie nie. 

Sposób na dobry dzień: pozytywne afirmacje

Przede wszystkim radzę, aby mieć takie mocne afirmacje dla siebie, żeby zrobić sobie zbiór afirmacji. Uprawiać tak zwaną sztukę afirmacji codziennie rano. Dla naszej podświadomości jest taki moment w ciągu dnia, tuż przed zaśnięciem i tuż po przebudzeniu, wtedy najskuteczniej działają afirmacje. Najlepiej mieć przygotowane afirmacje na ten czas, żeby już nie trzeba było się zastanawiać, tylko można było powtarzać je codziennie rano.

Mogą być to krótkie afirmacje i te krótkie można powtarzać jeszcze w ciągu dnia. Mogą to też być dekrety, jak wolisz. Możesz sobie również uprawiać sztukę afirmacji wieczorem, tuż przed zaśnięciem. Wysłuchać nagrany przez siebie dekret, czyli zbiór afirmacji, a rano kiedy wstajesz i potrzebujesz energii na cały dzień to masz zbiór krótkich afirmacji. To jest jedna możliwość.

Drugą opcją jest powieszenie afirmacji w miejscach, gdzie często przebywasz i patrzysz na nie. Pamiętam, gdy mocno pracowałam sama ze sobą i byłam mocno w treningu to afirmacjami tapetowałam cały dom. Gdzie spojrzałam, widziałam jakąś afirmację po to, żeby wejść w energię inną niż ta, w której sama byłam, bo przecież chciałam ją zmienić. Chciałam być w innej energii, więc musiałam się podbijać do właściwej. Pracowałam nad tym, żeby zmieniać moje codzienne myśli, robiąc moje codzienne afirmacje.

Miałam już przykłady tych afirmacji i miałam dużo afirmacji na życie. Bardzo polecam tą metodę, bo świetnie się sprawdza, przetestowałam ją na sobie. Jak znajdziemy sobie punkty afirmacyjne w swoim życiu, gdzie możemy zareagować inaczej, czyli zawsze reagowaliśmy w określony sposób i afirmujemy “jak mogę to zrobić inaczej?” i “pozwalam sobie zareagować na tą sytuację inaczej niż zwykle”.

Afirmacja szczęścia każdego dnia – jak być wdzięcznym za małe rzeczy?

O tym jaką ogromną potęgę ma wdzięczność wspominałam nie raz. Natomiast co możecie zrobić? Może lepiej opowiem co sama robię.

Pracuję z Kartami Afirmacji, które można kupić w naszym sklepie. Kart jest 121 po to, aby się nie nudziły. Jak wiecie jestem 5 z dnia i dla mnie było bardzo ważne to, aby te treści były za każdym razem odmienne, żebym za każdym razem, codziennie mogła wylosować jakąś kartę afirmacji i z nią spędzić dzień.

Karty są podzielone na kategorie tak, abyście mogli zdecydować z jakimi tematami aktualnie pracujecie. Albo możecie codziennie rano zadać pytanie: co dobrego mi się dzisiaj przydarzy, na co mam się otworzyć, co mam zrozumieć i wylosować dowolną kartę afirmacji, która jest ze mną przez cały dzień. W związku z tym, że pracuję głównie z domu, wylosowana karta leży u mnie na biurku. I za każdym razem, gdy na nią spojrzę, czytam, napełniam się nią i robię ćwiczenia oddechowe, jeśli jest takie wskazanie.

Natomiast jeśli gdzieś wyjeżdżam to po prostu robię karcie zdjęcie i ustawiam je sobie na pulpicie w telefonie, wtedy, gdy tylko spojrzę na telefon tyle razy mi się przypomina, że mogę przetransformowywać swoje myśli. A jak się domyślacie, to jest właśnie klucz, aby mieć inne myśli.

Dokładnie to uczymy się robić na kursach, to robimy cały czas w numeroterapii, na spotkaniach. Staramy się nauczyć myśleć w taki sposób, aby myśli nas wspierały, aby zbudować w sobie porządne, wspierające programy w podświadomości

 Narzędzie afirmacji jest jednym z najskuteczniejszych, bo działamy dokładnie w takie miejsca w podświadomości, które tego wymagają. Jak taki programista, który pisze kod programu i może wejść, zmienić kod i program działa. I my robimy dokładnie to samo przez używanie dobrze dobranych afirmacji: wejść, zmienić program i działa. 

Skomentuj

O autorce

Olga Stępińska