Karma w numerologii

Karma – jak to tak naprawdę działa, o co w tym wszystkim chodzi? Jeśli ciekawi Cię ten temat – zapraszam serdecznie do przeczytania i posłuchania.

Zaczynamy cykl o karmie. Będziemy w nim poruszać tematy, z którymi najczęściej przychodzicie do numerologów, numeroterapeutów czy na odczyty w Kronikach Akaszy. I my, numerolodzy, z całych sił staramy się wam pomóc. 

Czym jest karma?

Po latach pracy w moim zawodzie, po latach pracy z ludźmi i po kilku związkach, stwierdzam, że karma to informacja. Mamy kilka rodzajów karmy. Na najgłębszym poziomie karma to sposób funkcjonowania umysłu, czyli z jakiegoś powodu myślę w określony sposób, działam w określony sposób, przyciągam określone sytuacje, w wyniku których jest, dzieje się coś.

Jesteśmy przyzwyczajeni trochę, że karma to jest coś złego, to jest jakaś kara, że karma to jest coś, co działa jak klątwa, jak złorzeczenie. Jak sobie dojdziemy głębiej do tej sytuacji i ustalimy jaka to karma, czy z numerologii czy jeden do jednego, to dobrze jest poczuć ulgę bo już wiemy co nam jest.

Karma może być też dobra, tylko my wtedy nie skupiamy się na niej. Uważamy, że mamy fajne życie, że dobre rzeczy nam się wydarzają itd. Ale to też jest wpływ czegoś, czyli obojętnie co nam się nie wydarza, ten efekt, który na końcu osiągamy to jest wynik tego, że działa karma.

Jak gromadzimy karmę?

To pytanie, na które trzeba sobie odpowiedzieć na wstępie. Żyjemy sobie w poprzednich życiach, coś nam się wtedy wydarza i to nam się odkłada na następne życia.

Trochę to uproszczę, ale chcę, aby każdy zrozumiał.

Wyobrażamy sobie taki “worek”, w którym nam się różne rzeczy odkładają i nie wiemy kiedy, ale w którymś momencie zaczniemy ten “worek” oczyszczać, może to być w tym życiu, może to być w innym życiu, możemy to spróbować oczyścić jeszcze inaczej. Natomiast nie zmienia to faktu, że każdy z nas ten “worek” posiada. Właściwie mamy takie dwa “worki”: jeden z trudnościami, a drugi z zasługami (w buddyzmie nazywa się to zasługi). I z obu tych worków czerpiemy. Gdy wydarzają nam się rzeczy, które my definiujemy jako dobre to oznacza, że “spada” nam z tego “worka” z zasługami. Natomiast jak nam się wydarzają złe rzeczy, czyli np.:ktoś nas okrada, partner nas zdradza, nie czujemy się spełnieni, znowu cierpimy, to jest ogromna szansa, że spada nam z tego “worka” tak zwanych złych uczynków. 

Kiedy kończy się karma?

Po co nam się te wszystkie sytuacje przydarzają w życiu? To się przytrafia po to, żebyśmy to oczyścili, uzdrowili i uwolnili się od karmy, żeby ten trudny “worek” był coraz mniejszy, i żeby tam było coraz mniej rzeczy, żeby później to był taki luz, w którym korzystam sobie tylko z “worka” gdzie mam zasługi.

Te “worki” uzupełniają się na bieżąco, czyli trochę “przynosimy” z poprzednich żyć, ale trochę też robimy to na bieżąco.

Może wyjaśnię na przykładzie: jeżeli masz karmę 16, czyli karmę rodziny i tworzysz dzisiaj związek i on nie idzie, to kluczowe jest to, żeby zastanowić się co ty źle robisz, gdzie ty masz w sobie coś do przerobienia. 

To jest swego rodzaju wprowadzenie do tematu karmy i każdą z karm opiszę pokrótce. W każdym kolejnym wpisie będę rozmawiała z osobami, które posiadają daną karmę, żebyście wiedzieli, że z karmą można żyć i karmę można przerobić. I tak jak zawsze powtarzam, że w imieniu Łukasz i Błażej jest karma 14, czyli karma zdrady i na tinderze nie szukamy osób z tym imieniem (przepraszam Łukaszów i Błażejów, bo te osoby również można kochać, ważne, żeby one były świadome, że mają te obciążenia w polu, mają tą karmę i świadomie z nią popracowali).

Z karmą da się żyć, zresztą nie mamy innego wyjścia. Jeżeli urodziliśmy się 13,14, 16, 19 albo 26 czy 27, to przepraszam bardzo, ale tego nie zmienisz nigdy w tym życiu.

Tak samo jest z podwibracjami. Imię – jeśli bardzo się postaramy to numerolożki znają metody, żeby to imię zmienić, żeby jakoś pomóc. Odradzamy zmieniać pierwsze imię i nazwisko rodowe, ale nie jest to niemożliwe, natomiast daty urodzenia nie zmienisz. 

Rodzaje karm

Niektóre karmy nie wynikają bezpośrednio z numerologii. Informacje o nich dostajemy podczas odczytów w Kronikach Akaszy. Tam możemy wyczytać dużo na temat konkretnych zachowań karmicznych. Czy to jest moja karma z poprzednich żyć, czy to jest moja historia z tą osobą, czy to są moje obciążenia w polu itd: 

  • Karma jeden do jednego. To ma też dużo wspólnego z tak zwanym kontraktem dusz, czyli mamy z konkretną istotą, konkretną rzecz do przerobienia. I to bardzo często widać w związkach, nie tylko sensie romantycznym. Może to też dotyczyć partnerów biznesowych, związków przyjacielskich.

Zauważcie, że czasem mamy takie związki, że ktoś pojawia się w naszym życiu na chwilę, jest z nami, a później odchodzi. Ok, karma się wypaliła i możemy temat rozpuścić. I to jest ta karma 1 do 1. 

  • Drugim rodzajem karmy jest karma bardzo indywidualna, taka, że nie da się jej tak za mocno sklasyfikować. Wydarzają nam się w życiu pewne cykliczne rzeczy i to też jest wskazówka do tego, żeby poszukać czy na tym poziomie nie masz karmy. 
  • Kolejnym rodzajem karmy jest karma służebności. Spotkałam się z nią dopiero jak zaczęłam czytać Kroniki Akaszy. 

Kończąc temat karmy innej niż ta określana w numerologii, zapraszam wszystkich zainteresowanych tym tematem na kurs czytania Kronik Akaszy. Odbywa się on cyklicznie. Tam będziemy uczyć jak uwalniać nasze emocje, jak szukać programów w podświadomości i będziemy pracować z emocjami, które jak się łatwo domyślić są następstwem wydarzeń karmicznych. 

Co mówi numerologia na temat liczb karmicznych?

Mamy do dyspozycji liczby karmiczne i są to:

13 – karma pracy i pieniędzy

14 – karma związków, czyli wino, kobiety i śpiew, seks, drugs i rock & roll

16 – karma rodziny

19 – karma władzy, manipulacji i mobbingu

26 – karma ciała

27 – liczba magiczna, która może ze sobą nieść informacje o tym, dlaczego może być nam w życiu ciężko

Dlaczego liczymy karmy?

Na pewno nie po to, żeby się zdołować. Na pewno nie po to, aby kogoś wyśmiać. I na pewno nie po to, aby kogoś skreślić z naszego życia.

Liczymy karmy po to, żeby się o sobie czegoś dowiedzieć. Skąd ewentualnie mogą wynikać nasze trudności. Jeśli nie mamy karmy na nasze trudności to jest prościej, bo to znaczy, że wynikają one z naszych nie wspierających wzorców w podświadomości, kodów w podświadomości.

Natomiast jeżeli mamy liczbę karmiczną to jest informacja o tym, że trzeba sięgnąć jeszcze głębiej, jeszcze dalej. Zastanowić się co zrobić z faktem, że ja mam dług wobec innych istot. Tak mówimy o tych wszystkich karmach, które mają na początku 1. Jedyny dług jaki mamy zaciągnięty sami wobec swojego ciała to jest karma 26. Dlatego w tym życiu to ciało może być trudne, możemy mieć problemy ze schudnięciem, z przytyciem, możemy mieć lekooporność, ale o tym będę szerzej będę pisać w innym materiale.

Jak obliczyć swoją karmę?

Wiecie już jakie są liczby karmiczne, ale czy wiecie gdzie ich szukamy?

W dwóch miejscach: sprawdzamy w dacie urodzenia, czyli może być w dniu urodzenia albo może być z całości jako podwibracja lub analizujemy imiona i nazwiska.

Dla przykładu imię Katarzyna, tam mamy 33, czyli wzmocnienie mistrzowskie. W imieniu Natalia jest 22, czyli również wzmocnienie mistrzowskie, super. Natomiast możemy mieć na imię Kinga i wtedy mamy karmę 14. Możemy mieć na imię Edyta i karmę 19 oraz 13. To już są tak zwane połączenia karmiczne. Dochodzi do nich, gdy w imieniu mamy nawet trzy informacje. Tak jest w imieniu Monika, Helena, Sebastian, bo tam mamy 16, 27 i 11, czyli trzy informacje w jednym imieniu. 

Przy pomocy alfabetu numerologicznego przeliczycie sobie jak wibruje wasze imię.

U góry liczycie samogłoski, na dole liczycie spółgłoski i podliczacie całość.

Mamy trzy informacje w każdym imieniu, w każdym nazwisku, w każdym przezwisku. Imiona Mariusz i Dariusz są takimi imionami, w których są i liczby karmiczne i liczby mistrzowskie. Jest i 13 i 22, czyli z jednej strony jest karma, ale z drugiej jest wzmocnienie 22, czyli mistrzostwo ducha nad materią. W imieniu Magdalena nie ma karmy, tam jest 31, a nie 13. To zależy od tego jak kto liczy. Według naszej szkoły w tym imieniu nie ma karmy. W imieniu Olga jest wzmocnienie sił kosmosu, czyli liczba 17.

Bierzemy pod uwagę pierwsze imię i sprawdzamy co się tam dzieje. Jeśli występuje tam liczba karmiczna, to jest to informacja o naszej indywidualnej karmie, która ma na nas wpływ.

Karma w drugim imieniu też na nas wpływa, ale w mniejszym stopniu.

Później mamy imię z bierzmowania, które spędza sen z powiek początkującym numerologom, czy to brać pod uwagę, czy nie. Generalnie rzecz biorąc, jeżeli masz to imię z bierzmowania, nie zdjęte, to bierzemy je pod uwagę. Ale jaki ono ma na ciebie wpływ? Ciężko powiedzieć, to tak naprawdę zależy od tego jakie znaczenie ma dla ciebie sakrament bierzmowania.

Przeliczcie sobie również przezwiska i sprawdźcie czy nie mają obciążeń karmicznych. Na szczęście bardzo łatwo je zmienić.

Później sprawdzacie nazwisko rodowe. Pamiętajcie, że to jest karma nałożona na ród. Wy w tym rodzie wyrastaliście i warto mieć to na uwadze, że byliście w tym. Obciążenie karmiczne w nazwisku rodowym może nieść za sobą pewnego rodzaju obowiązek, żeby oczyścić energię rodu. Natomiast nie jest to tak silnie działająca na was karma jak np.: karma z imienia czy z dnia urodzenia.

Najczęściej u kobiet bierzemy pod uwagę nazwisko po mężu (choć czasem u mężczyzn po żonie). To jest informacja o rodzie, w który wchodzimy. Warto sobie uświadomić, że nie trzeba przyjmować po ślubie nazwiska współmałżonka, mamy taką opcję.

Można policzyć, które nazwisko będzie bardziej wspierające i dużo osób przychodzi do mnie z tym pytaniem. Sprawdzamy czy w tych nazwiskach nie ma karmy, albo jak sobie z nią poradzić. Na takich konsultacjach sprawdzamy też, jak będzie wyglądał potencjał, kombinacja osoby po zmianie nazwiska. 

Nie szukamy karmy w miesiącach, nie szukamy karmy w roku, bo to by było sprzeczne z definicją karmy.

Jeżeli mielibyśmy szukać obciążeń karmicznych w roku urodzenia, który ma największy wpływ na człowieka po 56 roku życia (to wynika z kryształu życia), to się może okazać, że nie ma karmy przez całe życie, a dopiero po tym 56 roku życia ona się uaktywnia? To by było dziwne. Karma – tak samo jak mistrzostwo – działa na nas cały czas. Karmę mamy dopóty, dopóki nie przerobimy tej karmy. 

Analizujemy wszystkie nazwiska, czyli w sytuacji, gdy ktoś ma 3 byłych mężów/byłe żony z ich nazwiskami, to dopóki ich nie zdejmiecie to według numerologii bierzemy pod uwagę wszystkie 3. 

Jak radzić sobie z obciążeniem karmicznym?

Bardzo dobrym sposobem na uwolnienie karmy są medytacje. W każdym wpisie z cyklu o karmach będę omawiać z moimi gośćmi konkretne obciążenia karmiczne. W każdym z tych wpisów będę podawała konkretne przykłady medytacji, sczytane z Kronik Akaszy, uwalniające właśnie tą opisywaną przez nas karmę. Chodzi o to, żeby pobudzić te struktury, które sprawią, że karma zacznie się rozpuszczać.

Dodatkowo dobre są afirmacje oraz praca nad sobą. Zauważanie tego co robimy, że krzywdzimy innych ludzi. To nie chodzi o powołanie wewnętrznego krytyka, który będzie was tylko chłostał. Chodzi o to, aby w realny sposób ocenić tą sytuację. Odpowiedzieć sobie na pytanie: co ja mogę inaczej robić zachowując miłość do siebie i do kogoś, żeby te lekcje przestały do mnie przychodzić? 

Liczby karmiczne

Karma 13 – mówi o tym, że w którymś z poprzednich żyć zaniedbaliśmy sprawy finansowe w taki sposób, że byliśmy trudni dla kogoś, kradliśmy, oszukiwaliśmy itd.

W tym życiu spłacamy te długi, czyli np. mamy trudne dzieciństwo, dostajemy na początek trudną pracę. Te lekcje są po, to aby zrozumieć jak trudna czasami jest praca i jak ważne jest to, że jak już mamy pracowników, to żeby im godnie za to płacić, nie wykorzystywać nikogo czy nie oszukiwać.

I wspominam to po milionie odczytów w Kronikach Akaszy, w których widziałam sytuację, jak ludzie w poprzednich życiach się zachowywali i teraz czas to spłacić. Praca nad karmą 13 polega w dużej mierze na tym, że postanawiamy zbudować na dobrych zasadach, na uczciwych warunkach relacje z pieniędzmi.

Karma 14 – karma zdrady. Ona mówi o tym, że w którymś z poprzednich żyć, które ma wpływ na obecne, zaniedbywaliśmy związki, byliśmy oszustami w tej kwestii, zdradzaliśmy itd. I to zapisało się w tym “worku”, o którym mówiłam na początku jako te złe uczynki. I teraz wszechświat mówi: rozliczam.

Z tą karmą jest trochę tak, że może się objawiać na dwa sposoby.

Albo w tym życiu mamy tendencję, żeby robić to samo: wino, kobiety i śpiew, seks, drugs and Rock & Roll. Bawimy się świetnie, nie zwracamy uwagi na to, że ktoś jest o nas zazdrosny i jest mu przykro, czy nawet, że ktoś definitywnie powiedział, że nie życzy sobie, że jak jesteśmy z nim, żebyśmy go zdradzali, a my to robimy. To oznacza, że ten człowiek dalej żyje w karmie 14 i jej nie przerobi.

Albo może być tak, że w tym życiu my już tak nie robimy, ale przytrafia nam się partner, który tak nam robi. Bardzo często w karmie 14 jest tak, że w tym życiu też mamy ciągotki do tego, żeby to robić. Natomiast karma 14 wymaga od nas tego, żeby postanowić nie korzystać z możliwości zdrady. 

Sami decydujemy się w tych karmach na zmianę. Powodzenie jest w 100% po naszej stronie, czyli buduję relację z pieniądzem i buduje siebie w związku zachowując się zgodnie z ustaleniami z partnerem. Te dwie karmy są dość łatwe do przepracowania.

Karma 16 – to dość rozbudowana karma, ponieważ wytrąca się na płaszczyźnie rodziny. Większość z nas może być pewnym, że ma tą karmę, bo ma problemy z rodziną, ale to niekoniecznie jest prawda.

Obciążenie karmiczne 16 utrudnia wszystko co w rodzinie, utrudnia połączenie z rodzicami (rodzice mogą wcześnie umrzeć), możemy mieć problem ze stworzeniem swojej rodziny, możemy mieć chore dzieci, możemy mieć dużo rodzeństwa czy np. tylko my czujemy odpowiedzialność za rodziców, gdy są starsi.

Ta karma jest bardzo często połączona ze wzmocnieniem 11 albo 33. Wtedy musimy odrobić lekcje, że ok, jestem dla rodziny, ale zachowuję zdrową równowagę.

Karma 16 mówi o tym, że kiedyś tą równowagę rodziny zaniedbaliśmy, wybraliśmy inne życie, podróże itd. Przy karmie 16 jest o tyle problem, że my chcemy być dla rodziny, bo mamy dług, ale z drugiej strony trzeba zrobić tak, aby się nie poświęcać. Ważne jest zdrowe połączenie, gdzie faktycznie mam obowiązki, a gdzie muszę zachować siebie w tym wszystkim.

Dlaczego wspomniałam o 11 i 33? Bo to są liczby mistrzowskie, które zachęcają nas do tego, żeby być dla innych, dawać innym serce. W połączeniu z karmą 16 robi się lekki problem, bo z jednej strony chcemy przepalić karmę, a z drugiej musimy unikać poświęcania się, bo to też nikomu nic dobrego nie przyniesie. 

Karma 19 – mówi o tym, że w poprzednich życiach wykorzystywaliśmy swoją władzę, aby zabezpieczać swoje prywatne potrzeby. Bardzo często jest ona ściśle połączona z karmą manipulacji: aby osiągnąć swoje egoistyczne cele, manipulujemy ludźmi, stajemy się trudni i wciskający bardzo mocno komuś szpile.

Łatwo jest takie osoby wyczuć, gdy ta karma im się wypala.

Z drugiej strony dobrze jest uświadomić sobie, że mam tą karmę, ale nie muszę z niej korzystać. Zaproponowałabym trening empatii. Mało kto chce się przyznać do tej karmy. Często nie dajemy wiary, że pracując nad sobą możemy manipulować ludźmi.

Polecam książkę na temat karmy 19 pt: “W co grają ludzie?” Erice Berne. Książka napisana dla psychoterapeutów, fajna tylko bardzo mocna, więc ostrzegam. Wszyscy trochę manipulujemy, wszyscy trochę gramy w gry, jednak osoby obciążone tą karmą robią to w taki wyrafinowany sposób, często trudny.

Karma 26 – to jest jedyny dług zaciągnięty wobec ciała. Mówi o tym, że w jednym z poprzednich żyć, które ma wpływ na nasze obecne, byliśmy niewolnikiem albo żołnierzem. 

Czasami ta karma pojawia się w rodzie i wtedy mówi nam o tym, że ród taki był.

Odradzamy się w rodzie, który to za sobą niesie.

Używając analogii do żołnierza, możemy zauważyć, że on jest uzbrojony, ma możliwość minimalnego decydowania, ale w gruncie rzeczy jest uzależniony od decyzji innych. Musi wykonywać rozkazy, nawet jeśli one są sprzeczne z jego przekonaniami. I to się nazywa pogwałceniem własnego ciała.

W tym życiu nasze ciało będzie bardziej problematyczne, zapraszające nas do tego, aby pracować nad sobą, żeby poprzez ciało doświadczać różnych rzeczy.

Fajne w karmie 26 jest to, że można ją bardzo dobrze przerobić na czucie. Sama mam tą karmę i podczas robienia komuś Reiki, potrafię zeskanować na siebie jego ciało. W Kronikach Akaszy też mi się to udaje, ponieważ mam tak silne połączenie z moim ciałem. Przez wiele lat ciało sprawiało mi problemy i nauczyłam się z nim żyć, nauczyłam się, aby pytać moje ciało o co mu chodzi, gdy zaczyna się dziać coś niepokojącego. 

Karma 27 – również odnosi się do tego co zrobiliśmy sobie w poprzednich życiach. Wyobraźmy sobie taką sytuację, że bardzo chcemy czytać, pisać i rachować w czasach kiedy nie jest to takie dostępne. Dlatego idziemy do zakonu, ponieważ wszyscy zakonnicy byli wykształceni. Zawsze jak chcemy coś osiągnąć i to jest zgodne z planem naszej duszy, to podświadomość znajdzie sposób, aby nam to dać. W zakonie składamy śluby: czystości, milczenia, życia w ubóstwie itd. Niestety z dotrzymaniem tych ślubów, obietnic u niektórych bywa różnie. Czytałam kilka razy Kroniki osobom, którym wydawało się, że oszukały system, ale to do nich wróciło.

Podsumowując jesteśmy obciążeni pewnymi niezrealizowanymi obietnicami, życie się kończy, ale my obiecywaliśmy po wsze czasy. I w tym życiu mamy taką sytuację, że nie jesteśmy w stanie zaangażować się w związek, jesteśmy wycofani albo nie jesteśmy w stanie otworzyć się na zarabianie satysfakcjonujących pieniędzy. Niby to nie jest jakiś konkretny problem i straszna rzecz, możemy z tym żyć, ale ta karma nam to życie utrudnia. 

W tym życiu chodzi o to, abyśmy dali sobie tą szansę, żeby poczuć fajne spełnienie. Właśnie po to my tyle godzin i tyle energii na to przeznaczamy, aby później zrozumieć co nam jest, zrobić portret numerologiczny i na tej podstawie pracować.

I dlatego też powstała cała numeroterapia. Tam pracujemy z naszymi blokadami i informacjami karmicznymi. 

Skomentuj

O autorce

Olga Stępińska