Karma 13 w numerologii. Jak przepracować karmę pracy?

Ostatni wpis na temat liczb karmicznych będzie dotyczył długo wyczekiwanej karmy 13. Na pocieszenie dodam, że jest to karma, którą najprościej i najszybciej można przerobić, przepracować. O karmie 13 opowiem razem z Wiolą Pasławski i Moniką Złoch. 

O: Gdybyście kiedyś potrzebowali wiedźmy to Wiola! Dla mnie Wiola to istota czuwająca, jak dla wierzących chrześcijan anioł stróż. Jestem niesamowicie wdzięczna, że taka Wiola jest przy mnie, wokół mnie i możemy być razem. Ponieważ Wiola sama ma karmę 13, będzie mogła z pierwszej ręki nam powiedzieć jak z tą karmą żyć, jak z tą karmą sobie radzić. Powiem, że Wiola jest jedynką z całości więc doskonale umie przewodzić, prowadzić. Jest naprawdę bardzo dobrą numeroterapeutką, pracuje w Instytucie Numeroterapii. Natomiast całą wiedźmowatość ma zapisaną w dniu urodzenia, bo jest to siódmy dzień urodzenia.  

W: Już zaczyna mnie zatykać, jak mam mówić o 13. Mam nadzieję, że każdy z tego materiału wyniesie to co dla niego najlepsze. I będzie mógł zrozumieć bardziej jak działa 13, jaki ma na nas wpływ i że to nie jest takie straszne jak malują tą karmę. Da się z tym żyć, ja żyję i mam się całkiem dobrze OK.  

Na czym polega karma 13?

O: Wiolu, jak to jest z tą karmą, co ona w ogóle oznacza? Dlaczego ta karma? Czym jest karma i dlaczego karma to nie kara? 

W: Karma to jest coś co zaciągnęli względem kogoś, szczególnie karma 13, względem kogoś innego, drugiego człowieka. Oznacza to, że w poprzednim życiu nie byliśmy z nim fair, krzywdziliśmy go świadomie bądź nieświadomie. Zazwyczaj, jeżeli ktoś wykorzystuje ludzi do pracy, jak to jest w karmie 13 i jest takim twardym pracodawcą, to ma za nic uczucia ludzi. Gnębi i wykorzystuje ludzi po całej linii. Karma 13 ma to do siebie, że wykorzystujemy ludzi do naszych celów, przypisujemy sobie ich zasługi i pracę, nie szanujemy ich, nie płacimy należycie i wraca to do nas w kolejnym życiu. Można powiedzieć, że ta karma 13 do mnie wróciła w tym życiu. Teraz już wiem, że to zaciągnęłam z poprzednich wcieleń, skąd to mam, dlaczego tak jest. Moją karmę 13 zafundował mi mój tata, ponieważ on jest urodzony 13 lipca, w imieniu też ma 13, Marian. 13 miała bardzo duży wydźwięk. Miał jeszcze takie powiedzenie: mało się zarabia, żyje się jak hrabia, więc dodatkowo może on w taki sposób podchodził do tego, że te pieniądze nie są dla niego ważne. W domu był wydźwięk takiego podejścia, pamiętam z dzieciństwa kłótnie o pieniądze. Jako małe dziecko nie zdawałam sobie sprawy, że pieniądze są tak ważne. Jakoś rodzice nie dali mi odczuć, że jest brak tych pieniędzy, bo byłam zawsze ubrana, zawsze miałam co jeść. Zawsze stawali na wysokości zadania, żeby zabezpieczyć mi przyszłość, żebym chodziła schludnie, żeby się nikt ze mnie nie wyśmiewał. Jednak kłótnie o pieniądze były. Jak już zaczęłam rozumieć o co chodzi, dlaczego się kłócą, to nie było to przyjemne, nigdy się tego dobrze nie słuchało. Głównie kłótnie były o to, że tych pieniędzy nie ma, bo pieniądze były w dniu wypłaty, a nagle potem dziwnym trafem na drugi dzień już pieniędzy nie było.  Jeżeli jest czwórka dzieci w domu i jest osoba, która pracuje i pieniędzy do domu nie przynosi, więc w pewnym momencie zaczyna robić się to trudne dla wszystkich, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich domowników. Można powiedzieć, że praca do mnie przychodziła sama od małego. Nigdy nie bałam się, że nie będę miała pracy. Już jako małe dziecko pomagałam w polu, ciężko, do znoju babcia goniła z kołkiem, bo trzeba było poznosić siano, wykopać ziemniaki. Robiłam wszystko, żeby tylko nie chodzić do pola. Niestety co ma nas dopaść to i tak nas dopadnie, jak nie babcia to kołek, jak ja to mówię. Można powiedzieć, że już tą karmę w młodszym wieku też przerabiałam. Jak pracowałam to nigdy to nie były łatwe prace. Wykańczał mnie i czasami jak było mi ciężko to wmawiał sobie, że praca uszlachetnia i że pracuje na chwałę Bożą. Jeszcze przed świadomością karmy i czym ona jest. Zawsze się zastanawiałam: Boże skąd ja tak mam? Dlaczego ja tak pracuję? Czy ja nie mogę mieć tak żeby coś przyszło łatwo i na te pieniądze zawsze trzeba tak bardzo ciężko pracować? Karma 13 daje czwórkę (1+3=4), czyli niesamowitą zdolność do pracy, zawsze na czas, zawsze dopieszczoną, do granic wytrzymałości. Tak jak wspomniała Monika, ludzie, którzy widzą, że ktoś pracuje i pracodawcy jak to wyczują, będą tego pracownika pchać, żeby on pracował więcej. Czyli pracujesz na jednym etacie, wykonujesz pracę za trzy osoby, a jesteś opłacona za jedną. Tak to wygląda. Możesz się urobić po pachy, jak to się mówi, pieniądze są, wiesz, że je zarobiłaś, ale zarobiłaś je ciężko. To nie było tak, że one przychodzą łatwo. Cieszysz się nimi, cieszysz się chwilę. Bo jak pracujesz za trzy osoby, dostajesz wypłatę za jedną osobę, więc za bardzo nie ma się czym cieszyć. Co tu dużo mówić. To było tak przed karmą. Przed świadomością, czym jest karma. Z drugiej strony, jak już mam tą świadomość. 

O: Musimy tutaj podkreślić ten temat, że karma 13 wymaga od nas tego, żeby popracować w pracy. Chciałam zapytać co to znaczy, że ciężko przepracowuj, że oddajemy się pracy? Co to może tak naprawdę oznaczać?  

W: W zależności od pracy. U mnie to wygląda tak, że jeżeli zaangażuje się w jakąś pracę, wykonuję ją najlepiej jak potrafię i pracodawcy to widzą, uwierz mi bardzo to widzą. Kiedyś pracowałam w hotelu i robiłam za cztery osoby, a właściciel mnie spytał, czy jak będę przyjeżdżać na wakacje, to czy przyjdę do niego do pracy? Odpowiedziałam, że jak mi zapłaci tyle i tyle. Już wtedy wiedziałam, że nastąpił taki przecinek. Nastąpiło zmęczenie materiału. Jakiś głos mi powiedział: słuchaj ty pracujesz za trzy osoby, a daję ci wypłatę za jedną. Szanuj się! Wykonuj swoją pracę najlepiej jak potrafisz, ale szanuj się i pieniądze, które zarabiasz. To było tak jakby mnie ktoś uderzył. Pomyślałam, że to jest racja. Trzynastka jest pchana do tego, żeby wykonywać ciężką pracę i ona się nie cofnie przed wykonaniem najcięższego zadania. Będzie parła do przodu, bo to jest taka wewnętrzna potrzeba udowodnienia, że ja potrafię to zrobić, że ja to pokażę, że wykonam najlepiej jak mogę. Wydaje mi się, że tutaj jest podwójne dno. Osoba, która jest opłacona za jedną osobę, a wykonuje pracę za trzy, cały czas chce robić więcej, lepiej, dlatego, że jeżeli nie dostaje zapłaty za tą pracę, którą wykonuje, to myśli, że coś robi źle. Jeżeli w momencie, kiedy my jesteśmy “ukarani” brakiem odpowiedniego wynagrodzenia za pracę, nasze poczucie własnej wartości się zaniża. Tak jakbyśmy byli niewystarczająco dobrzy w tym co robimy. Nasza karma nas sama popycha do tego żebyśmy ją przepracowali, bez mrugnięcia okiem, z zaciśniętymi zębami. Potem jak już zakończy się ta praca, to sobie siadamy i dochodzimy do wniosku, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Jeżeli mamy niedosyt, jeszcze mamy poczucie, że ona się nie przepracowała, to dostaniemy kolejną pracę i będzie to samo, aż zrozumiemy. A teraz jak już mam świadomość, co to jest karma 13, z czym się to je, jak to się objawia i skąd to mamy, to w tej chwili mam przed oczami wszystkie te osoby z poprzednich wcieleń, które wykorzystywałam, które krzywdziłam. I to nie jest łatwe. Nawet jak się potem pracuje i już się wie jak się ta karma objawia, to z innym nastawieniem, dobrze wykonuję tą pracę, wiem, że jest ciężko, ale wykonuję ją, bo kiedyś sama w ten sposób traktowałam innych ludzi. Też ich pchałam do tego, żeby wykonywali dla mnie pracę, poświęcali się dla mnie i nie doceniałam tego co robią dla mnie. Tutaj też jest inna lekcja: stawianie granic pracodawcom. Mówienie: ok, dobrze, mogę wykonywać dla ciebie pracę, ale szanuj moje potrzeby i płać mi adekwatnie do tego jaką pracę wykonuje. To też do mnie przyszło w ostatnim momencie. Na pewno w domu też jest wydźwięk, jeśli chodzi o pieniądze. Na początku myślałam, że jestem super zaopiekowana, bo mój mąż, oczywiście męska dłoń, on się zaopiekuje kontem, wszystko zrobi, wszystkiego dopilnuje, ale to nie jest tak. Nigdy nie widziałam tych pieniędzy. Fizycznie tych pieniędzy nie widzę, więc mam poczucie, że ich nie mam. Nie dostaję wypłaty za swoją pracę, więc cały czas żyję w takim poczuciu braku, mimo iż wiem, że pieniądze wpływają na konto. One są, ale jeżeli tego nie dopatrzę, to mój mąż zaczyna się denerwować czemu nie pilnuje swoich finansów?  I już nie wiem co jest lepsze? Czy pilnowanie finansów, że one wpływają na konto, czy słuchanie jak on mi tam za uszami cały czas mówi. I wiem, że to nie jest złe. I wiem, że to ma mnie nauczyć nabrania szacunku do pieniędzy, zaopiekowania się swoimi pieniędzmi. Jeżeli ty się tym zaopiekujesz, będziesz miała tego więcej, to do ciebie przyjdzie. Jeżeli ja to spycham na boczny tor, to nie chcę przyjąć tego co do mnie przychodzi: przepracowania karmy, że za to co robię, dostaję wynagrodzenie. Tak jak szanuję swoją pracę, z miłością wykonuję to co lubię i czasami popycham się do tego, żeby dawać z siebie wszystko, to żebym też szanowała to, że te pieniądze są przeze mnie zarobione i żebym rzeczywiście tego przypilnowała. W pewnym stopniu to też jest przepracowanie tej karmy. Dostajesz pieniądze, więc zacznij szanować to co do ciebie przychodzi. Pieniądze, które zrobiłaś, to jest twoja praca. Doceń to, zaufaj, że to jest wypłata i wynagrodzenie za to co robisz. I to też jest budujące. Trzynastkę da się w pracy zauważyć, jeżeli jesteśmy tego świadomi. Wtedy wiemy, że na tego pana trzeba uważać, bo jeżeli on poczuje pismo nosem to na pewno będziemy tą pracę wykonywać i będziemy dostawać najcięższe zadania. Oczywiście, możemy sobie mówić, że to jest sprawdzenie moich możliwości, na ile jestem zdolna, ile mogę to robić. A z drugiej strony, jeżeli my cały czas jesteśmy pchani do wykonywania pracy innych, to oni zbierają laury, a my musimy przegryźć gorycz, że nie mamy z tego nic, żadnej pochwały. Inni są doceniani za pracą, którą ty wykonałeś. Nikt ci nie uwierzy, że zrobiłaś tą pracę, bo nikt ci nie kazał. Dlatego zastanów się: wykonałaś pracę, podziękuj za to, że dostałaś tak takie doświadczenie i następnym razem nie pozwól sobie na to, żeby brać na siebie coś co nie jest twoje.  

Gdzie szukać karmy?

O: Chciałam powiedzieć, że w Kronikach Akaszy pojawia się zawsze taka sytuacja, że my widzimy karmę jako dług karmiczny. Właśnie to o czym tutaj zaczęła mówić Wiola. Czyli mamy gdzieś w polu żyjące lub nie, z tego życia lub nie, istoty, które myśmy skrzywdzili finansowo. Nie ma innej opcji, w tym momencie w polu muszą być te osoby, które nas krzywdzą finansowo. Ponieważ karma 13 i te karmy z jedynkami, czyli 13, 14, 16, 19 właśnie tak się rozliczają. Na końcu tego wpisu znajdziecie medytację, gdzie wejdziemy w pole serca i będziemy uwalniać te wszystkie długi karmiczne. To jest jedno. Natomiast oczyścić karmę z poziomu energii, to robimy w Kronikach Akaszy. Niemniej jednak nie wolno zapomnieć, że w naszej podświadomości są zakodowane wzorce. I teraz trzeba pamiętać, że wzorce działają pomimo karmy. Czyli w ogóle zacznijmy od tego, że nie trzeba mieć karmy 13, żeby definiować się jako człowiek nie usatysfakcjonowany finansowo, czy niespełniony finansowo, czyli taki człowiek, który czuje, że mógłby mieć lepiej finansowo. Jeżeli nie mamy tej karmy to wystarczy popracować nad swoimi wzorcami, czyli wejść w siebie, zobaczyć co ja tak naprawdę z dzieciństwa, później wczesnej młodości i z życia dorosłego mogłem sobie zapisać na temat finansów. Mogło to być przekonanie, że pieniądze są ciężkie do zarobienia, że może bardzo słynny wzorzec “Ja jestem jeszcze nie dość dobry, żeby zarabiać pieniądze”. W numeroterapii mamy test na wyszukiwanie wzorców, w których jest chyba 108 pytań, strasznie długi ten test mi mistrzowie podyktował. Moment, kiedy siadamy i ustalamy co my tak naprawdę myślimy o finansach. Podsumowując to co tak pięknie powiedziała Wiola. Składają nam się dwie rzeczy przy karmie 13. Karma 13, czyli te obciążenia w polu plus do tego ciężkie bardzo rzeczy, co powoduje, że nam w tej podświadomości zapisują się jeszcze trudniejsze rzeczy. Wzorce, które mamy później w podświadomości okazują się jeszcze cięższe, jeszcze trudniejsze do zrobienia. Uwalnianie karmy trwa i zdecydowanie trzeba przeznaczyć odpowiednią ilość czasu na to. Można to zrobić oczywiście energetycznie, a można po prostu robić medytację na uwolnienie karmy, tą którą my dzisiaj tutaj zaproponujemy wam na koniec. Możecie robić sobie przez 36 dni, albo dłużej, jeśli będziecie czuć, że to jest wasz temat. Natomiast nie wolno liczyć na to, że ktoś dotknie czarodziejską różdżką i karma się uwolni, bo to tak nie jest. Szczególnie przy karmie 13. W kronikach Akaszy z łatwością zdejmujemy klątwy, bo klątwę zdjąć to jest ot tak. Natomiast bardzo trudno uwolnić karmę.

Jak uwolnić się od karmy 13?

O: Możemy uwolnić, tak jak powiedziałam, przez odpowiednie medytacje, przez odpowiednie ćwiczenia, natomiast nie wolno zapomnieć o tym, że mamy nadbudowane przy tej karmie jeszcze trudniejsze wzorce finansowe. Na przykład z opowieści Wioli: jestem nie dość dobra, żeby brać pieniądze, czy ja już jestem na tyle dobra w swoim fachu, żeby wziąć za to pieniądze, a ile mam ewentualnie za to wziąć. Osoby, które mają problemy z pieniędzmi, w ogóle się wstydzą mówić ile chcą otrzymać za wykonaną pracę. Mam takiego przemiłego pana tzw. Złota Rączka w moim życiu i ja zawsze się go pytam: ile płacę za tą usługę, którą mi zrobiłeś? I on nigdy nie wie. To jest fenomen, on nigdy nie wie. Często mówię, że przecież nie robił tego pierwszy raz w życiu, tym bardziej, że ja mam standardowe problemy, czy standardowe rzeczy zamawiam, więc sugeruję, żeby policzył mnie tak jak kiedyś kogoś. Zauważyłam, że te osoby z karmą 13, czyli np. osoby o imieniu: Dawid, Krzysztof, Maria, Julia nie mają ewidentnie problem z powiedzeniem: ile. To jest ogromny problem z przyciąganiem pieniędzy. Robisz usługę, wystawiasz rękę po zapłatę i zabierasz nim coś tam spłynie. Nasza podświadomość się jeszcze utwierdza w tym. Pieczętujemy te wzorce, że mi się pieniądze nie należą, że ja z pieniędzmi nie mam dobrej relacji, że ja się gdzieś tam muszę o te pieniądze prosić. A ostatecznie i tak pieniądze do mnie nie przyjdą. Jako ciekawostkę chciałam powiedzieć, że ja teraz mocno oglądam karmę 13, jak wygląda karma 13 tak na żywo, przyglądam się pewnym sytuacjom. Zdjęłam sobie imię Maria, które miałam z bierzmowania i mam wrażenie, że mnóstwo mi się wtedy już uwolniło. Niemniej jednak gdzieś ten temat z pieniędzmi co jakiś czas się pojawia u mnie albo u kogoś z moich bliskich. Zauważyłam, że ktoś robi takie testy ludziom czy on sam się upomni, żeby mi zapłacić. Zrobię mu usługę i jestem ciekaw czy ludzie się zorientują, żeby mi za to zapłacić. To jest fenomen, że ludzie wykonują usługę i mają problem z tym, żeby powiedzieć, ile ona powinna kosztować. To jest historia do przemyślenia dla wielu osób. Jeśli z wami to rezonuje co mówimy. Tak jak powiedziałam nie trzeba mieć tej karmy, żeby mieć problemy z pieniędzmi. Jednak jak czytacie to znaczy, że temat jest ważny dla was. W tym momencie bardzo istotne jest to, żebyście dzisiaj sobie uświadomili, że absolutnie możecie, pomimo wszystko, mieć dobrą relację z pieniędzmi. Pieniądze, same w sobie, nie są ani dobre, ani złe. One są i to od nas zależy, a tym bardziej od naszych wzorców, jak my te pieniądze w swoim życiu mamy, zapraszamy i co z tym tak naprawdę chcemy dalej zrobić. 

W: Wszystko co mówisz jest super, te przykłady co podałaś też. Gdy byłam mała bardzo wstydziłam się tego, że nie mam pieniędzy. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że w momencie jak macie karmę 13, zawsze znajdzie się ktoś, kto wam doda skrzydeł. Kto wam otworzy oczy, żebyście zobaczyli, że też możecie. W momencie, gdy wstydziłam się braku pieniędzy, to nie chciałam rozmawiać o pieniądzach. Gdy ktoś się mnie pytał, ile zarabiam, zawsze zmieniałam temat, twierdziłam, że to nie jest ważne, ile zarabiam, mi wystarcza. Ale to nie była prawda. Na pewno gdzieś w głębi tęskniłam, żeby też pieniądze mieć, żeby sobie na wszystko pozwolić. Tak sobie maskowałam fakt, że nie mam pieniędzy i to też wyniosłam z domu, tak mi się wydaje. Jak teraz na to patrzę, z perspektywy czasu, moja ciocia mówiła, że nie ma żadnego wstydu w tym, że nie masz pieniędzy, jest bardzo dużo ludzi, którzy nie mają pieniędzy. Nie masz, ale przyjdzie moment, że będziesz miała pieniądze, zacznij się cenić, dowartościuj siebie. I tak też było. Potem przyszli kolejni nauczyciele. Jak myłam okna, żeby sobie zarobić, żeby mieć pieniądze dla siebie, żeby nie korzystać z puli rodziców. Potem zrozumiałam, że oni mają tyle, ile mają. Oni mi dali to co mogli mi dać, na tamten moment, czyli chodziłam do szkoły, miałam ubranie, miałam jedzenie i to też byli moi nauczyciele. Jestem za to im wdzięczna, bo też mnie nauczyli pewnego szacunku do pieniędzy. W jaki sposób je wydawać, żeby nie trwonić pieniędzy. 

Jak objawia się 13 w sferze finansowej?

O: To jest bardzo częste przy karmie 13, że ludzie nie potrafią gospodarować pieniędzmi. Oni długo nie mają, więc jak już się dorwą do pieniędzy, to już cały świat by kupili i później znowu mają nic. To jest niesamowite, jak my potrafimy przyciągać poczucie braku. Całe życie jestem w braku pieniędzy i nawet jak one się pojawią u mnie, to w kilka dni czasami potrafimy roztrwonić pieniądze na w ogóle niepotrzebne rzeczy. A można zupełnie mądrze zrobić sobie jakieś oszczędności, jakieś inwestycje. Jak na przykład ludzie do nas przychodzą na numeroterapię i wiem, że Wiola też z ludźmi pracuje w temacie pieniędzy, ludzie myślą, że zmiana pracy coś pomoże. Otóż nie pomoże zmiana pracy, jeżeli nie przerobisz karmy i nie przerobisz swoich przekonań dotyczących pieniędzy. Jeżeli masz proste przekonanie: nie mam pieniędzy; to nawet jeśli one się pojawią, bo porobisz dobre ćwiczenia na przyciąganie to i tak za chwilę się ich pozbędziesz. Będzie się tak działo, ponieważ twoje główne przekonanie brzmi: nie mam pieniędzy. Dlatego my w numeroterapii uczymy ludzi, jak tymi pieniędzmi gospodarować, jak je pożytkować. Chciałabym żebyście dobrze zrozumieli, co to znaczy szanować pieniądze. Nie oznacza to poświęcać na nie życia. To znaczy: z szacunkiem do siebie, że je zarabiam i z szacunkiem do wszystkich istot, teraz te pieniądze mądrze dla nas wszystkich wydaje. Bardzo ważne przy karmie 13, i w ogóle przy budżetach, jest to, żeby raz na jakiś czas sobie pozwalać na różne przyjemności, raz na jakiś czas zrobić sobie nagrodę. Mówimy o tym często na kursach, że trzeba sobie dawać nagrody. Natomiast przy karmie 13, bardzo często jest tak, że ludzie przesadzają z nagrodami, bo tak jakby miało im braknąć, oni chcą różne rzeczy na zapas zrobić. To jest samosprawdzająca się przepowiednia, że im braknie. 

W: Albo w drugą stronę, że będą tak ściskać pieniądze, że będą na tych pieniądzach spać, będą zawsze mówić: nie mam pieniędzy, nie mam na to, mimo że już po prostu tapczan jest wysłany pieniędzmi i śpią na pieniądzach. Przykładem może być moja babcia. Ona sobie nie pozwoli wydać pieniędzy, myśli, że ich cały czas nie ma, a one są tylko wystarczy wyjąć i zrobić sobie przyjemność. Pieniądz to energia, ona powinna krążyć.  

O: Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, jeżeli chodzi o wymianę pieniędzy. Prawda jest taka, że jeżeli dajemy usługę i nie weźmiemy za to pieniędzy, to obciążamy osobę, której damy tą usługę. Podświadomość nie wie co z tym zrobić. I o ile ja mogę np. moim bliskim robić oczyszczenia, robić reiki mojej córce, czy mojej mamie, czy mojemu partnerowi i nie brać zapłaty w formie pieniędzy, ale my się wymieniamy energią. To, jeżeli zrobię takie wymiany energetyczne osobom, z którymi nie jestem, aż tak blisko i one mi za to nie zapłacą, to one mają obciążenie w polu. To jest niesamowite. Energia działa tak, że jeżeli mamy karmę 13, to tendencje naszego umysłu są takie, że jesteśmy w długach. Dlatego jak przychodzi ktoś do nas i my mu robimy portret numerologiczny za darmo i okazuje się, że my tej osobie wcale nie pomagamy. Ciągle to mówię na Szkole Numerologii i na numeroterapii, kiedy pracujemy z modułem pieniędzy, czy na warsztatach przyciągania pieniędzy, że musimy pamiętać o tym. Jeżeli rozdajemy nasze usługi za darmo, to albo ktoś ich nie weźmie, czyli nasz portret wyrzuci do kosza, nic z tym nie zrobi albo weźmie i na przykład zachoruje. Były takie przypadki, że któraś z naszych koleżanek robiła różne rzeczy za darmo, bo nie wiedziała, ile za to wziąć. Natomiast prawda jest taka, że jak dajemy coś komuś za darmo, to strzelamy sobie w swoją podświadomość, bo uczymy naszą podświadomość wzorca: ja całe życie za darmo. Podejrzewam, że w sali pełnej ludzi, gdybym zapytała, ile osób pracuje za darmo, to na pewno kilka osób podniosłoby rękę. Co to oznacza? To nie oznacza, że ktoś nam nie płaci za tą pracę. To oznacza, że my mamy wzorzec w podświadomości, że muszę się rozdać za darmo. 

W: Dokładnie, też to miałam. Ale przyszli do mnie ludzie, przyszły do mnie Dobre Nauczycielki, które poprowadziły mnie w tej domenie. Za to dziękuję wszystkim, którzy są ze mną.  

O: Jest też z nami Monika. Może teraz ty nam opowiesz o swoich doświadczeniach. Przedstaw się proszę. 

Karma 13 w imionach

M: Monika Złoch, absolwentka Szkoły Numerologii u Olgi. Karma 13, powiedziałyście już bardzo dużo. Chciałam dodać, że ona jest bardzo mocno przywiązana niestety do imion. Znam bardzo wielu mężczyzn, którzy mają na imię Damian i mają niestety tą karmę, wspomaganą piękną 11. Oni też przez tą 11 mistrzowską dają. Potrafią się zatrzymać na ulicy, bo komuś stanął samochód, pomogą zmienić oponę. I ciągle jakieś braki się u nich pojawiają. Pracując z ludźmi, którzy mają tą karmę, zauważyłam, że ona przepięknie przepracowuje się wtedy, kiedy wychodzimy z roli ofiary, a zaczynamy pracować z pasją, zaczynamy robić to co kochamy. Kiedy 13 jest fajnie zwibrowana, wtedy 13 pomaga pracować nam uczciwie, rzetelnie, cieszyć się pracą. To nie jest tak, że karma jest zła. Karma to jest przepiękna lekcja. Ja mam praktycznie wszystkie oprócz 26. Mam już wszystkie karmy przepracowane i jestem im wdzięczna, bo gdyby nie moje karmy to nie byłabym tym kim jestem teraz i nie mogłabym w taki piękny sposób pracować z ludźmi, jak pracuje. Numerologia pomogła mi sięgnąć dużo głębiej. Pokazała, że ta studnia nie składa się z jednego kręgu, tam jest ich bardzo wiele i mogę sięgać dużo głębiej, lać więcej tej potrzebnej wszystkim wody. Nie mówię w sensie oszukiwania, bo to nie o to chodzi. Jeśli 13 jest źle zwibrowana, to najwięcej wśród tych osób jest tych, którzy sięgają po gry losowe i po hazard. Niestety, te osoby nie wygrają. Czasami los może dawać im taką małą marchewkę. Zachętę, że tu im się udało, tam im się udało, ale jeśli pójdą w to, to niestety stracą więcej niż kiedykolwiek mogłyby wygrać. To jest bardzo nie fajne.

Czego uczy karma pracy i pieniędzy?

M: 13 to jest jedynka i trójka. Jedynka ja, trójka to ta piękna energia kreatywności i twórczości. Jeśli zobaczymy w 13 nie tylko czwórkę, czyli to co może ograniczać, co ma jakieś wyznaczniki. Ale jeśli zobaczymy tą przepiękną trójkę, która nauczy nas pracować z pasją, to będziemy w stanie zdziałać dużo. Ja pierwszy raz w życiu pracuję z pasją. Podchodziłam do pracy jako do ciężkiego obowiązku, do przymusu i nigdy nie lubiłam swojej pracy. Musiałam pracować, bo musiałam się utrzymać, jak każdy mamy rachunki, mamy usta, które chcą być nakarmione. Jednak, kiedy zrozumiałam, że ja mogę lubić moją pracę, to miałam takie wrażenie jakby coś w moim polu energetycznym zrobiło takie pyk i zniknęło. Wiem, że to ta karma w taki sposób się ulotniła. Ostatnio miałam na portrecie dziewczynę, która miała aż cztery 13. To było nieprawdopodobne. W imieniu, w nazwisku rodowym, plus nazwisku po mężu i jeszcze z dnia urodzenia. To było bardzo ciężkie dla tej dziewczyny i kiedy usłyszała, że to po prostu są karmy, to od razu zapytała, czy to jest coś co może zmienić, przepracować, czy może z tym coś zrobić. Miała takie fantastyczne podejście, była tak pięknie gotowa i cudownie nad tym pracuje. Kiedy szukałam pracownika, bardzo mi zależało na wibracji głównej 4, bądź na tej 13. Mam pracownicę, która ma 13 z dnia urodzenia i to jest pracownik, któremu ja bym nieba przychyliła. Nie należę do tych wykorzystujący pracodawców, ale mamy firmę, która zajmuje się wynajmem krótkotrwałym i ją zrobiliśmy szefową firmy naszej sprzątającej, bo ta dziewczyna pamięta o wszystkim. Nie muszę myśleć o niczym, ona pamięta, że trzeba zrobić zakupy, że coś trzeba zrobić, że coś trzeba jeszcze załatwić. Przyznam szczerze, że to ona zaczyna być dla nas takim szefem a nie odwrotnie. Ona jeszcze nas potrafi pogonić, bo tam musi być wszystko perfekcyjne i ona już tak pięknie wchodzi czwórkę. 

O: Czwórki są cudownymi pracownikami. Mój cały Team składa się z czwórek i ósemek. Także ja rozumiem zachwyt nad czwórką. Bardzo fajnie Monia, że zaczęłaś mówić, bo nie powiedziałyśmy tego w sumie na początku. Dziewczyny jakbyście wyjaśniły, gdzie szukamy tej karmy?  

Karma 13 w nazwisku rodowym

M: W imionach, w nazwiskach, w dacie urodzenia i ta wibracja są niestety bardzo mocne. Zauważyłam, że bardzo mocno 13 wibruje, jeśli ktoś ma tą karmę z nazwiska rodowego. To jest już w ogóle bardzo głęboko, bo on ciągnie po energii nie tylko jednej osoby, ale w całym rodzie i niełatwo jest to wtedy odpracować.  

W: Ale chyba największy wydźwięk ta karma ma właśnie z pierwszego imienia i z daty urodzenia. Z dnia urodzenia ona dotyczy nas bezpośrednio, bo w rodzie to tak pośrednio ona na nas działa, my ją czujemy. Jednak, jeśli mamy w dacie data urodzenia to wiemy, że to my przeskrobaliśmy. 

O: Ja bym powiedziała, że jeżeli jest w dacie urodzenia albo w pierwszym imieniu to bezpośrednio wpływa na nas. Natomiast, to co mówi Monia też jest bardzo ważne, bo jeżeli jest w nazwisku rodowym to znaczy, że czym skorupka za młodu nasiąkła. Czyli tu mówimy o takich wybitnie utrudnianych wzorcach w podświadomości. Karma karmą, może byłaby lżejsza jako karma, ale jako wzorce jest trudniejsza. Np. gdy dziecko rodzi się w rodzie, gdzie nie ma karmy i mimo, że samo ma tą karmę, to już nie nasiąknie tym. Jest duża szansa, że z rodu popłynie na przykład 22 i dziecko się nie zaprogramuje źle na pieniądze. Natomiast jeżeli ona jest w nazwisku rodowym, a np. nie mamy jej w imieniu, ani w dacie urodzenia, to zostaniemy tym zaprogramowani. Jak my robimy portrety dzieciom to my też patrzymy na karmy rodziców. Karmy rodziców nie mogą nie wpływać na dziecko, to nie ma takiej opcji w ogóle. My tym promieniujemy, mamy z tym problemy, musimy sobie z tymi problemami jakoś radzić i nasze dzieci czy chcą, czy nie chcą, czy wybierają, czy nie, to są w tym. Dziecko może nie mieć, ale matka np. ma karmę 13 i w tym momencie dziecko karmy nie ma, ale ma kiepskie wzorce dotyczące finansów. 

Jak przepracować karmę pracy i pieniędzy?

M: Znam osobę, która z karmą 13, dwa razy w życiu zbankrutowała. I to są też wzorce u tej osoby z domu. Jest takie powiedzenie, które obrazuje wzorce związane z karmą 13: bogatemu to się byk ocieli, a biednemu krowa nie chce. 

O: Nie znałam drugiej części tego powiedzenia, dzięki. Czegoś się nauczyłam. 

M: Pracowałam też bardzo mocno z energią pieniądza, bo u mnie w domu też się tak mówiło, że jak się ktoś biedny urodził to biedny umrze. Gdzieś kiedyś usłyszałam takie zdanie, że osoby z karmą 13, to są takie konie pociągowe wszechświata. I to też by też by pasowało. Ukochałam swoje karmy. Uwielbiam swoje imię z 16. Trzeba sobie zadać pytanie: co dają nam karmy? Wszyscy patrzą na to jak na karę. Nie lubię słowa karma i kara, bo mi to absolutnie nie pasuje. Zresztą ty tego też nas uczyłaś na zajęciach, że karma nie jest karą, co też mówię osobom, które przychodzą do mnie. Komu nauczyciel w szkole daje zadania z gwiazdką najlepszemu uczniowi, nie najgorszemu. Moja istota przyniosła sobie aż cztery karmy na ten świat, to znaczy, że ja jestem niesamowicie potężną istotą. Jeśli wszechświat nam daje marzenia, to daje też energię do ich spełnienia. Jeśli nam jakieś trudności to też wiemy, że my przynosimy sobie dość energii, żeby sobie z tym poradzić. Spójrzmy na siebie jako na kogoś, kto ma w sobie wystarczająco dużo siły, żeby wejść po tych schodach tam na górę. My nie jesteśmy kulawi, żeby nie dać rady. My mamy właśnie mocniejsze nogi niż przeciętna dusza i my sobie na pewno z tym poradzimy, wystarczy tylko, że będziemy chcieć, teraz i w tym życiu, tego rzeczywiście dokonać. Dzięki moim wszystkim kochanym karmą jestem silną osobą, taką która się potrafi o siebie zatroszczyć, która zdaje sobie sprawę ze wszystkich swoich cudownych możliwości. Pracowałam z każdą. Było mi ciężko, mocno mnie gdzieś tam porzucało o podłogę, ale to, że upadamy powoduje, że możemy wstać, jeśli tylko chcemy. Zawsze wstajemy silniejsi. Każda karma ma nas czegoś nauczyć. Wszyscy mówimy tylko karma pieniądza, ale to jest karma naszej wewnętrznej transformacji. Każda karma daje nam możliwość potężnej, wewnętrznej transformacji i przemiany. Mając karmy jesteśmy jak ta gąsienica, możemy sobie zawsze zbudować kokon, mamy wystarczająco dużo śliny do tego i możemy stać się przepięknym motylem. 

W: Jak jesteśmy świadomi. Pięknie Monia bardzo mówi, że jesteśmy świadomi. Tylko ludzie jak nie są świadomi, tego co mają, to nie podchodzą w ten sposób do karmy. Oni po prostu nie rozumieją, dlaczego to ich doświadcza.  

M: Od tego jesteśmy my. Jeśli my im pokażemy na sobie: zobacz ja miałam tą twoją karmę i tą karmę i tą i zobacz, jestem teraz tu, pracuję z tobą, robię takie rzeczy; skoro ja sobie poradziłam z tyloma, to damy sobie radę i z twoją jedną, tylko chciej. 

O: I otwórz się na to. Trzeba będzie trochę popracować, żeby nikomu nie przyszło do głowy, że my tutaj po Szkole Numerologii mamy różdżki, dotykamy ta dam i to się dzieje. Zapewniam was, że gdybym ja albo Wiola albo Monia miałybyśmy takie różdżki, to byśmy nic innego nie robiły w życiu. Naprawdę! Tylko byśmy stały na Krakowskim Przedmieściu i dotykały ludzi, żeby oni mogli się pozbyć swojej karmy. Chyba też macie takie doświadczenia, że przy tej karmie 13 są tendencje do tego, że ktoś pożycza od nas pieniądze i nie oddaje.  

W: Mało tego, my za nim nie gonimy, bo głupio się upomnieć. 

Karma pracy a brak satysfakcji zawodowej

O: Czasami ludzie przez lata pracują za najniższą krajową nie wiedząc, że mają karmę 13. I dopiero po latach dowiadują się, że mają aż dwie. Ale wtedy to już jest z górki.  

M: Mam przyjaciółkę, która miała wysokie stanowisko, miała świetne pieniądze w firmie, aczkolwiek ta praca ją tak bardzo nie satysfakcjonowała, że ona z tego też zrezygnowała, bo to nie było jej. 

O: I co teraz robi? 

M: Jest po twojej Szkole Numerologii, ma karmę 13. Teraz robi to co naprawdę kocha. Natomiast to na co ona mi zwróciła uwagę. Ona pozwalała wykorzystywać się czasowo w tej pracy i była przemęczona. Czego ta karma nas również uczy? Stawiania granic i zatroszczenia się o siebie samego, bo raz zatroszczyliśmy się za bardzo i teraz musimy nauczyć się mieć granice w troszczeniu się o siebie. 

O: Dokładnie. Karma uczy nas stawiania granic. Już wcześniej o tym mówiłyśmy chwilkę z Wiolą, żeby tutaj nie rozumieć mylnie szanować pieniądze. To absolutnie nie oznacza dawać się wykorzystywać dla pieniędzy. Może od razu podamy afirmacje: wymieniam się sprawiedliwie energią pieniądza. Jak sobie dojdziecie do tego, dlaczego pieniądz istnieje, to zrozumiecie, że dzięki temu życie jest dużo prostsze. Wiemy, jak się wymieniać z innymi za różne rzeczy, których aktualnie potrzebujemy przy pomocy pieniądza. Tak naprawdę, jak sobie wejdziecie głębiej w zrozumienie tego czym te pieniądze są, że to jest wymiana, że to jest energia wymiany, to dojdziecie do tego co już mówiłyśmy wcześniej, że pieniądze same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Wszystko zależy od tego co my o nich myślimy i jakie mamy wzorce na ich temat. Czyli co tak naprawdę jest zakodowane w naszej podświadomości o pieniądzach. Może trochę o karmie w imionach. Imię Edyta ma karmę 13 połączoną z karmą 19. Natomiast w imieniu Maria mamy 13 połączone z 11. To bardzo ciekawe zagadnienie, połączenie Karm. Planujemy Live zrobić właśnie o tym jak wibracje główne wpływają na karmę, jak na przykład przerabia się karmę 13 u ósemek numerologicznych albo jak jest kilka karm razem. Myślę, że możemy kilka słów już teraz nakreślić o tym. 

W: Edyta będzie podbita karmą 19, więc tutaj jeszcze jest karma władzy i manipulacji. Oprócz tego, że jest 13, czyli pchanie do mozolnej pracy i to jeszcze trzeba uważać, żebyśmy nie byli mobbingowani w pracy, wykorzystywani, żeby ktoś nie nadużywał władzy wobec nas. Albo i na odwrót, żebyśmy nie wykorzystywali swojej władzy i traktowali innych z góry. Warto zachować tutaj uważność na 19, bo ona może nam zrobić bałagan w naszej pracy.  

Czy karma w każdym przypadku oznacza to samo obciążenie?

M: Maria to bardzo ciekawe imię. Kiedy jeszcze nie rozumiałam, że istnieje numerologia, że są jakiekolwiek cyfry, połączenia i tak dalej w imionach, bardzo wcześnie zauważyłam, że niektórzy ludzie, którzy mają takie same imiona mają bardzo podobne charaktery albo sytuacje w życiu. Niestety Marie, które znam nie mają lekko w życiu. Wszystkie, które znam mają to piękne mistrzostwo w postaci 11, ale ono moim zdaniem, tak jak i w Damianie tak i w Marii, nie do końca daje siłę. Daje bardzo dużo dobrego serca, daje bardzo dużo chęci pomagania, bycia dla innych i trochę niesie możliwość, że te osoby będą się dawały wykorzystywać innym, będą za bardzo dla innych. A później rodzi się w nich oczekiwanie wdzięczności i kiedy jej nie dostają zaczynają chodzić w niską energię. Mają chandrę, czują się wykorzystani, jest im źle. Bardzo często słyszałam od niejednej Marii i kilku Damianów: bo ja coś zrobiłem/zrobiłam i oni mi nie są wdzięczni, zrobiłem więcej niż miałem, pomogłem i nie dostałem wdzięczności. To oczekiwanie jest niefajne. Dlatego wszyscy ci, którzy mają karmy wspomagane mistrzostwem szczególnie 11 bądź 33, powinni mocno uważać, żeby za dużo z siebie nie dawać, żeby swojej energii nadmiernie nie wkładać w coś i nie wychodzić z oczekiwaniem wdzięczności. Pozwolić sobie dać coś i nic za to nie oczekiwać. My sobie nie umiemy pozwolić ofiarować, oddać czegoś, podarować. Kiedy ktoś prosi mnie o coś za darmo, bo też mi się to zdarza, to ja robię sobie szybie podsumowanie w głowie: czy ja tego chcę, czy jestem na to gotowa, czy ja mam do tego energię. Jeśli tak, to ja od razu wyznaczam granicę dobrze, ale dam ci na przykład nie wiem 10 minut tego czytania, kilka pytań, bo jesteś w takiej sytuacji, ale tylko tyle, takie są moje granice. Żebym ja ich nie przekroczyła, bo później będzie mi z tym źle, bo ktoś nie będzie wdzięczny. 

O: Dokładnie. Jest taka złota zasada, że dajemy z nadmiaru. Czyli jeżeli ktoś przyjdzie do mnie głodny i ja mam tyle jedzenia, że wystarczy dla mnie, dla mojej rodziny i jeszcze mi zostanie, to znaczy, że ja mam nadmiar, którym bez problemu mogę się podzielić. Mam gar zupy na przykład, którym mogę się ze wszystkimi podzielić z tym, kto będzie aktualnie tej zupy potrzebował, a jutro i tak miałam w planach robić nową zupę. Mówię jakbym dużo gotowała, ale taki przykład mi wpadł do głowy jakoś 😉 Natomiast jeżeli ktoś przyjdzie do mnie a ja mam ostatnią kromkę chleba i ja mu ją oddam, to będzie to z niekorzyścią dla absolutnie wszystkich. Pięknie Monia, że o tym mówisz. Ludzie rozdający mają często później roszczenie wewnętrzne wręcz, że ja tyle robię, poświęcam się (to jest to słowo, którego staramy się unikać, ale to jest bardzo trafne tutaj), żeby ktoś miał za mnie. 

M: Później te oczekiwania nie są fajne. Takie osoby zaczynają się biczować, zaczynają mieć wyrzuty sumienia, bo coś sobie odebrałem, bo ja komuś dałem i oczekiwanie wdzięczności.  Później robi się koszmarny mętlik, że jest ciężko z tego wyjść. 

Karma w podwibracji

O: Nie powiedziałyśmy jeszcze o tym, że karmę 13 można znaleźć jeszcze w podwibracji. 

M: Zaciekawiły mnie nazwiska znanych osób. Bardzo często w szkole mówiłaś o Margaret Thatcher i jej czwórkach i ona ma 13 z dnia urodzenia. To była kobieta – pracoholik, że aż ciężko sobie wyobrazić. Jest też kilku aktorów, którzy słyną jako ci, którzy pierwsi wchodzą na plan i ostatni schodzą z planu. Bardzo dużo aktorów ma tą karmę 13 z urodzenia. Oni też korzystają z tej trójki. Co mnie zaskoczyło, że jest aż tak ogromna ilość piosenkarzy, aktorów, polityków też, ale głównie aktorów, czyli ludzi gdzieś tam w tej popkulturze pracujących. 

Medytacja dla karmy 13 

Zamykamy oczy i pozwalamy sobie skupiać się już tylko na strumieniu powietrza, który wchodzi i wychodzi przez czubek naszego nosa. Wdech i wydech. Wdech i wydech. Poczuj, że wszystkie problemy dnia codziennego zostają za drzwiami pomieszczenia, w którym jesteś. Wdech i wydech. Poczuj jak wokół ciebie tworzy się taka zupełnie bezpieczna przestrzeń. Jak świat się zatrzymuje. I jak możesz teraz w całości połączyć się ze sobą. Poczuć się w tym bezpiecznie. I całkowicie błogo. Wdech i wydech. Wdech i wydech. Poczuj jak wokół ciebie robi się coraz bezpieczniej i bezpieczniej. I jak powoli wychodzisz w zupełnie inny wymiar. Rozluźniasz swoje ciało. Lecisz. Lecisz. Lecisz. Lecisz. I siadasz na obłoczku. Pozwól sobie czuć, że to jest twój obłoczek. Twoje bezpieczeństwo. I teraz pozwól, żeby na ten obłoczek, na swoich obłoczkach doleciały wszystkie te osoby, które kiedykolwiek ty skrzywdziłeś finansowo. Pamiętaj ćwiczenie jest absolutnie bezpieczne i celem jest tylko uzdrowienie. Pozwól, żeby przychodziły te dusze, które kiedykolwiek były przez ciebie skrzywdzone finansowo. A teraz poczuj, że z twojej drugiej strony przychodzą osoby, które ciebie krzywdzą lub skrzywdziły. Czyli z jednej strony masz tych, którzy skrzywdzili ciebie, a z drugiej strony masz tych, których skrzywdziłeś ty. I teraz poczuj, że nastąpiła równowaga. Poczuj, jak uwalnia się z ciebie ta karma. Dokładnie teraz uświadamiasz sobie jak wręcz w matematyczny sposób, wszystko się rozpuściło i rozliczyło. Poczuj, jak wydarza się w tobie transformacja i oczyszczenie. To się dzieje teraz. Teraz połóż rękę na sercu i poczuj jak twoje całe serca robi się coraz większe i większe. Jak oddychasz. Jak wszystkie te dusze, które skrzywdził ciebie i te, które ty skrzywdziłeś, możesz oblać energię wprost z twojego serca. Teraz poczuj, jak jesteś w błogości i lekkości. Poczuj, jak wszystko może się układać od nowa. Oddychaj. Uświadom sobie teraz jak ważne jest to pole serca. Jak ważne jest, żeby w tym polu serca pozwolić mieszkać osobie, z którymi czasem czujesz, że masz problem. Uświadom sobie jaką wielką siłę ma energia miłości. Korzystaj. Powolutku wróć do swojego ciała. Uświadom sobie swój oddech. I jak będziesz gotowy, otwórz oczy. 

Bardzo wam dziękuję za to spotkanie. Dziękuję za to, że znalazłyście czas i przestrzeń i odwagę, żeby podzielić się tym co u was, tym co waszym życiu i jak działała u was karma 13. Jesteście żywym dowodem na to, że można sobie z nią poradzić. Bardzo dziękuję, że tutaj byłyście z nami. Wszystkim życzymy naprawdę z całego serca: przerabiajcie, oczyszczajcie, uzdrawiajcie sobie swoje karmy i żyjcie w błogości i lekkości, bo można. 

Komentarze (2)

  1. Ada pisze:

    Dzień dobry. W moim nazwisku nie ma karmy jednak po ślubie przyjęłam nazwisko męża Łętowska i właśnie mimo że ja nie mam problemu z wiarą że mam czyste przepływy jest ciągle problem z pieniędzmi. Założyliśmy firmę z mojej inicjatywy ale mimo tego mój mąż stałe pracuje od rana do nocy , firma zarabia ale pieniądze gdzies uciekają. Ja potrafię zarobić duże pieniądze, on też a mimo to mamy dlugi. Zrobiłam sobie profil duszy poznałam swoje cienie ale wtedy osoba która to robiła powiedziała niż ja mam czyste przepływy finansowe i że jeżeli ich nie mam to to nie jest moje. Co mogę zrobić jeżeli zmieniając nazwisko z Gąsiewicz na Łetowska przyjęłam karmę 13. Ale ja jej nie czuje w sercu i umyśle, potrafię zrobić dobry biznes z myślą o dobru dla klienta. Pieniądze wpływają na konto i nagle ich nie ma. Za to mąż uważa (choć ciężko mu się do tego przyznać) że trzeba ciężko pracować żeby mieć. U niego w domu jest to samo pojawiają się duże, czasem bardzo duże pieniądze i znikają a zostają długi. Nazwisko przyjęłam w rytuale ślubnym …..co robić? Moje dzieci mają nazwisko męża ale jak wpisuje ich imiona i nazwisko to karma nie wychodzi. A u mnie z nowym nazwiskiem tak i u męża też. Jestem tym bardzo zmęczona ale nie poddaje się i powoli wyprowadzam naz z długów. Może mi Pani coś doradzić. Jak ja mam się pozbyć karmy której nie czuje.

    1. Team Szkoły pisze:

      Dzień dobry🌻
      Najbardziej pomocna będzie konsultacja indywidualna z Olgą. Sesja trwa godzinę i będzie oparta na Twoim portrecie numerologicznym. Jeśli będziesz zainteresowana – napisz proszę na adres biuro@olgastepinska.pl, a poszukamy najlepszego terminu🙂
      Pozdrawiamy serdecznie

Skomentuj

O autorce

Olga Stępińska