Kim byłem w poprzednim wcieleniu? Jak to sprawdzić w Kronikach Akaszy?

Poprzednie życia i metody ich analizy, obserwacji.

O: Będziemy dziś rozmawiać o poprzednich życiach. O tym, jaki mają na nas wpływ i o narzędziu, które jest doskonałe do tego, żeby właśnie dowiedzieć się czegoś na temat naszych poprzednich wcieleń. Jest dziś ze mną jedna z naszych ulubionych wiedźm, Małgosia Cylwik. Małgosia jest certyfikowanym Numerologiem i certyfikowanym Numeroterapeutą oraz przepięknie czyta Kroniki Akaszy. Wiem, bo sama byłam u Małgosi na odczycie. Będziemy korzystać więc z pięknych przekazów Małgosi.

Małgosiu, o co chodzi z tymi poprzednimi życiami? Jak to się pokazuje w Kronikach i po co?  

Czym są poprzednie wcielenia?

M: Wiadomo, że nasza dusza nie inkarnuje się tylko raz, tylko ma za sobą bagaż różnych doświadczeń. I po to przychodzi na ziemię, żeby te różne doświadczenia tutaj wykorzystać, tę mądrość z poprzednich wcieleń i jakoś tutaj funkcjonować, dalej spełniać swoją rolę, swoją ścieżkę duchową. Poprzednie wcielenia to jest taka baza danych, bo mogliśmy być w poprzednich wcieleniach mężczyzną, szlachcicem, kobietą, szlachcianką albo jeszcze innymi osobami…Casanovą i łamać serca albo bardzo różnymi barwnymi istotami, o których możemy się dowiedzieć właśnie z Kronik Akaszy.  

O: Nie jest to oczywiście jedyna metoda, bo jest jeszcze metoda hipnozy oraz inne metody. Wg Numerologii możemy także troszkę dostrzec na temat poprzednich żyć, natomiast dzisiaj będziemy Wam opowiadać o tym, co znamy najlepiej. Obydwie z Małgosią pracujemy z energią Kronik Akaszy i możemy się z Wami podzielić tym doświadczeniem. Na kursie podstawowym czytania Kronik Akaszy zawsze na czwartych zajęciach po tym jak już pokażę, jak czytać dla kogoś, robimy specjalną medytację na wejście w poprzednie życia. Odbywa się to już na pierwszym stopniu kursów.

Naprawdę mamy tyle poprzednich żyć, tak niesamowity wybór i – jak to mówią – istniejemy tu od niemającego początku czasu, więc jak sprawdzamy poprzednie życie, co chwila może nam wyjść inne wcielenie. Tę medytację zazwyczaj przeprowadzam z uczestnikami, bo bardzo ją lubię. Pamiętam, jak weszłam z nimi w tę medytację i sczytałam sobie, że byłam grubym, śmierdzącym kierownikiem, którego ludzie się bali. On był trochę nieuczciwy i tak dalej. Tak, że to nie jest tylko tak, że my z tych Kronik sczytujemy, że ktoś był księżniczką. Mogło być oczywiście i takie negatywne wcielenie. Mamy również dostęp do wszelakiej wiedzy na ten temat, dlatego tutaj odpowiedzi mogą nas bardzo zaskakiwać. Bo jak jesteście na jednym odczycie i dowiecie się czegoś lub ktoś Wam to wyczyta, dowiecie się o którymś z poprzednich żyć, a przy następnej próbie – możecie usłyszeć o całkiem innym poprzednim życiu. To jest niesamowite, że dzisiaj w tej inkarnacji jesteśmy takim zlepkiem, tak jak Małgosia pięknie powiedziała – zlepkiem różnych rzeczy i czerpiemy z mądrości poprzednich żyć.  

Znaczenie naszych poprzednich wcieleń.

No dobrze, to powiedzmy sobie – Dlaczego te poprzednie życia są tak naprawdę dla nas istotne? 

M: Są istotne, bo to taki drogowskaz z czym mamy pracować? Dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej w naszym życiu. Na przykład miałam jakiś czas temu odczyt, za pośrednictwem Instytutu, z pewną panią. Przyszła do mnie na Kroniki, zapytała o swoją ścieżkę życiową, a Mistrzowie- nauczyciele od razu powiedzieli, by szła w stronę duchowości. Później rozmawiałyśmy, bo rozmaite inne rzeczy się pokazywały…Pani ta przyszła później do mnie także na portret, w którym wg wyznaczników karmicznych okazało się, że ona ma właśnie duchową przeszłość, a to bardzo rzutuje na jej wcielenie. Przekaz był taki, aby pani szła w tym kierunku oraz, że w jednym z poprzednich wcieleń była znachorem. Pokazały się jeszcze dodatkowo z trzy jedenastki. W nazwisku jedna, dwie w imionach, jeszcze z dnia- też jedenastka i jeszcze wyznacznik karmiczny (informacja nt. znachora…). Była osobą duchową, z tym pracowała, jednak była w jakiś sposób przyblokowana. Pokazała się informacja, że to jest jej droga, główny Plan Duszy, że ma z tą duchowością pracować, wyjść przede wszystkim do ludzi, żeby się na to odważyła i nie blokowała. Opracowując jej portret, zobaczyłam te jedenastki i mówię do niej: “Kochana. Mistrzowie się nigdy nie mylą. Idź i ucz innych i pomagaj, bo szkoda, żeby to się po prostu zmarnowało”. I to było akurat przepiękne wcielenie, które zostało pokazane z tak dużym naciskiem na to, żeby ona po prostu kontynuowała cele duchowe itd.  

O: No tak, to jest w ogóle dokładnie to, że my z portretu bardzo też ciekawe rzeczy widzimy. Natomiast na przykład my widzimy informacje o tym, że ktoś był znachorem albo widzimy to, że ktoś ma karmę 13 i tyle. Natomiast, jeżeli chcemy się dowiedzieć czegoś więcej, czyli jak ta karma powstała i jak dokładnie można z nią pracować, to wtedy pięknie jest wejść w Kroniki Akaszy i my w Kronikach widzimy te poprzednie życia jako film, jako pokaz, jako obrazy najczęściej. Albo słyszymy – w zależności od tego, którym kanałem akurat chcą podać. Albo czujemy. I to chodzi o to, że my w Numerologii widzimy tylko tak hasłami, a w Kronikach Akaszy mamy pełną informację na ten temat. Widzimy konkretne wydarzenia, które miały swoje konsekwencje. 

M: Tak, mam też taką właśnie swoją podopieczną, która zdecydowała się na czytanie dosyć niedawno. Spotykamy się już jakiś czas, nasza ścieżka złączyła się przez portret numerologiczny i tam było zaznaczone właśnie apropo tej karmy trzynastki. Też się dopytałyśmy o to, skąd u niej się bierze ta blokada finansowa i jej to bardzo dużo wyjaśniło, dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej.

To była kobieta, która miała swoją firmę, to była jakby posiadłość i miała swoje ziemie i swoje osoby do pomocy i bardzo jej tego zazdrościli. Bo jak kobieta mogła do tego dojść? I to było wcielenie troszeczkę bolące. Bo jej cały ten majątek spalili, zrównali praktycznie z ziemią i jeszcze wykorzystali ją seksualnie. Później to tak bardzo rzutuje na to wcielenie, że taka jest duża trauma, że “ja nie chcę w ogóle mieć pieniędzy, bo to jest coś złego, bo ja miałam tak w tamtym wcieleniu, te pieniądze, te luksusy te pałace, a tak tragicznie skończyłam”. Bo ona później nie bardzo podniosła się z tego, że to było z takiej bardzo czystej energii i tutaj jakby też była ta blokada w tym wcieleniu, że dusza tak to pamiętała, że “ja nie chcę, bo to przynosi sam ból, cierpienie i niekorzyści”. I dlatego u niej była ta właśnie blokada przed zarabianiem pieniędzy, że niby ma, ale te pieniądze gdzieś przelatują przez palce i nigdy nie ma na tym koncie jednak tego.  

O: I podświadomość się zaprogramowała, że posiadanie majątku jest niebezpieczne. Także tu choćby kobieta nie wiadomo co robiła, to nie będzie przyciągać majątku żadnego, bo podświadomość jej na to po prostu nie pozwoli, bo podświadomość uznaje, że to jest dla niej niebezpieczne. 

M: Tak, a jak jej sczytywałam to, to miałam ten kanał uczuciowy bardzo rozwinięty. Taki ból i takie cierpienie tamtego wcielenia czułam na sobie, że naprawdę to też jakby sama czułam, że i łzy i smutek i taka bardzo ogromna blokada.  

Blokady w podświadomości

O: No właśnie, bo to jest tak, że te poprzednie życia mają na nas ogromny wpływ przez to, że wtedy zrobiły się zapisy w podświadomości. Bo współczesna psychologia, psychoterapia, wszelkiego rodzaju takie metody, które jakby no nie biorą pod uwagę poprzednich żyć mówią, że programujemy się w dzieciństwie i my się z tym absolutnie zgadzamy. No bo nie ma opcji, ród ma na nas ogromny wpływ. Osoby, które są z nami w pierwszych 7 latach naszego życia. Natomiast dlaczego wybieramy sobie taką rodzinę? Dlaczego my tutaj lądujemy? Dlaczego mamy kontrakty dusz? Dlaczego musimy tutaj uzdrowić rzeczy z poprzednich żyć? No bo właśnie przyczyna, źródło nie jest w tym życiu, jest w poprzednich. Dlatego my w Instytucie Numeroterapii uwielbiamy pracować z poprzednimi życiami, bo moje doświadczenie pokazuje, że one mają na nas największy wpływ. Dużo większy niż dzieciństwo, niż energia rodu, niż inne rzeczy, które oczywiście bardzo szanuję. Natomiast jeżeli pojawia się problem, który wraca do nas cyklicznie, regularnie i nie widzimy tego w rodzie na przykład mówimy, że w rodzinie nikt tak nie miał. Czemu ja tak mam? No właśnie dlatego, że to jest twoja indywidualna karma.  

M: Tak, dokładnie apropo jeszcze tego wcielenia, co zaczęłam mówić o mężczyźnie, to przyszła do mnie też kobieta, która w portrecie numerologicznym miała w imieniu dziewiętnastkę i później czytając jej Kroniki, pokazało się wcielenie właśnie takie, że ona była mężczyzną, który bardzo źle traktował swoją rodzinę. Jego wcielenie pokazało, że był takim człowiekiem mobingującym swoją rodzinę. Pokazało się też oczywiście, bo miała słaby przepływ finansowy, że jeszcze w pracy był taki wyzyskujący tych swoich pracowników. I tutaj też się zrobiła ta właśnie blokada i ta wyszła karma dziewiętnastki właśnie z tamtego wcielenia. Tamto wcielenie rzutowało na to wcielenie, dlatego w imieniu ukazała się ta dziewiętnastka, z którą tutaj bardzo ładnie to się rozświetliło. To był taki nie za ciekawy typ. Teraz przychodzi do mnie jakby przepiękna fajna duszyczka, a tamto wcielenie trzeba posprzątać po prostu, tak zawsze powtarzam, że dusza sobie płynie. My kończymy swoje życie, ale dusza idzie dalej. 

O: W ogóle bardzo często jest tak, że podświadomość ma wgrany program lęku. Na przykład moja pierwsza książka “Prawda zaklęta w liczbach” bardzo długo nie mogła się wydać. Wydarzyły się różne, trudne rzeczy po drodze – “już się witaliśmy, wszyscy z gąską…” i bach- znowu coś nie tak i znowu coś nie tak. I ktoś zdawał u mnie egzamin. Ktoś bardzo dobrze czytający i na tym egzaminie się zapytałam, o co chodzi z tą moją książką? Dlaczego ona nie może się wydać? i tam padła taka odpowiedź, że “ty tą książkę miałaś napisaną już parę wcieleń temu, tylko wtedy nie wolno było jej wydać, bo by cię żywcem spalili na stosie”. I pamiętam, jak ja sobie musiałam afirmować (i to też wam wszystkim polecamy zawsze), że żeby przeafirmować w podświadomości to, że tamto życie się skończyło, bo podświadomość tego nie kojarzy. Tamto życie się skończyło, i że tu i teraz jest bezpiecznie wydać tą książkę, bo moja podświadomość trzymała tą książkę, żeby mi ocalić życie. Ale widzicie, że książkę wydałam, teraz robimy, nie wiem już, który dodruk. Książkę wydałam, sprzedaje się świetnie i ja żyję, więc to jest najlepszy dowód na to, że można przeafirmować to w podświadomości. Mistrzowie dają różne wskazówki, ale też dają takie wskazówki, że klikaj sobie w głowie, że tamto życie się skończyło, że tu i teraz jest inaczej, że tu i teraz możesz. Że właśnie te lęki, które mamy z poprzednich żyć, że nie wolno nam mieć majątku, że nie można czegoś tam opublikować. No przecież my teraz sobie siedzimy w najlepsze, mamy tutaj piękną publiczność, ludzie są zainteresowani poprzednimi życiami. Mój kanał na YouTubie świetnie prosperuje, a kiedyś to ja bym od razu została zamordowana za to. Także wszystkie te osoby, które mają jakąś przeszłość duchową, mogą mieć lęk wynikający z tego, że jak kiedyś zaczęli mówić prawdę, to mogli na przykład zostać za to zabici. Czytałam jednej osobie, że była mnichem w Tajlandii, a dopiero później wyszło w portrecie, że jest dziewiątką z podwibracji 27. No i to jest ta magia, że zaczynamy łączyć te wszystkie fakty i widzimy trochę w liczbach i trochę w Kronikach. Ja zazwyczaj miałam odwrotnie. Najpierw ktoś przychodził do mnie na portret, a później czytaliśmy Kroniki. 

M: Ja tak miałam ostatnio. I to było niesamowite. I to jest przepiękne narzędzie, które naprawdę warto też wykorzystać do tego, żeby sobie życie gdzieś tam uzdrowić i wyłapać różne blokady, bo to jest super i później jak przeczytałam to w portrecie, to jest to po prostu przepiękne uzupełnienie. Mamy naprawdę takie narzędzia, z których warto korzystać, bo kiedyś nie było tego przecież dostępnego.  

O: A teraz umawiamy się na sesję z każdego miejsca na świecie, przecież ja ciągle gdzieś podróżuję i czytam Kroniki zewsząd po prostu. Muszę mieć tylko swoje gadżety konsultanta.  

Wracając do tematu. My sobie bardzo często nie zdajemy sprawy z tego, jak głęboko mamy naszą blokadę, bo my szukamy właśnie tak, jak uczy nas współczesna psychologia po matce po ojcu po babce. Ja po prostu ciągle gdzieś czytam, że “Jaką miałeś relację z ojcem, to to będzie rzutować na twoje życie” Ja sobie myślę – Tak, mam znajomych gdzie było ich 3 w rodzie, czyli każdy z nich miał tego samego ojca. Ojciec był dla wszystkich uniwersalny, bo taka akurat rodzina. Myślę o konkretnej rodzinie i jakby wszyscy mieli podobną relację z tym ojcem, a każdy z nich ma inne problemy w życiu. Oczywiście szanujmy tematy rodowe. Małgosia uwielbia pracować z energią rodową, natomiast tutaj ja uważam, że jeszcze ważniejsze są dla nas właśnie poprzednie wcielenia 

M: Tak, teraz tak mi się przypomniało, że pracowałam z klientką w temacie nadwagi i pytałyśmy się o to w Kronikach. Wyszło, że ona była himalaistą, który po prostu wszedł na górę i już nie wrócił, że zamarzł tam, coś się takiego wydarzyło, że nie miał jak wrócić, (czyli ona nie miała jak wrócić) i ona do mnie mówi: “Pani Małgosiu rzeczywiście, że jak ja chudnę, to mi się robi zimno”. Jej podświadomość tak zakodowała, że ona musi mieć tego ciałka więcej, bo w poprzednim wcieleniu po prostu zamarzła, a wiadomo – tłuszcz ogrzewa. To też takie ciekawe, że ona mówi, że za każdym razem jak chudnie, to po prostu tak marznie, że jest jej zimno i mówię – to teraz już ma pani odpowiedź, czemu tak się dzieje.  

O: Dokładnie. A powiedz mi, zanim ty zaczęłaś czytać Kroniki dla innych, zanim zaczęłaś być przewodnikiem, nauczycielem dla innych, to nie wierzę, że nie czytałaś swoich poprzednich żyć, bo znam cię od strony piątki numerologicznej.  

Kim byłam w poprzednim wcieleniu?

M: No tak, zanim ja zacznę z czymś pracować, to muszę to poznać. Muszę sprawdzić, czy to jest prawdziwe, czy to wszystko gra. Więc zanim sama zaczęłam czytać Kroniki, to pochodziłam do innych osób na czytanie i pamiętam, że Mistrzowie, Nauczyciele też przecież mnie znają i też wiedzą, że będę pytać o to samo paru różnych osób, żeby się przekonać, że to jest okej, że to jest naprawdę fajne narzędzie. Pamiętam, że pierwszy raz, jak miałam czytane Kroniki, zapytałam się o poprzednie wcielenia, więc dziewczyna powiedziała mi, że w poprzednich wcieleniach, pracowałam z energią, że zajmowałam się bioenergoterapia, może byłam jasnowidzem, że pomagałam bardzo ludziom. Byłam taka uduchowiona, takie a’la szeptuchowe rzeczy. Później zapisałam się do kolejnej osoby i tak właśnie też zapytałam się o poprzednie wcielenia, jaki mam cel, co na teraz rzutuje z poprzednich wcieleń. Więc tak samo mi powiedziała, że wszystkie mówiły troszeczkę innymi słowami, ale wszystko skupiało się na tym, że pracowałam z energią, że jasnowidzenie. Jedna osoba, pamiętam, powiedziała, że mój cel życiowy, to jest, żeby też stawiać karty. Stawiam Karty od szóstej klasy podstawówki jakoś tak mniej więcej. Ona mówi: “nie, to już robisz od wielu wcieleń i te karty idą po prostu za tobą”. Więc jak już kolejna osoba mi powiedziała jaka jest moja misja życiowa (w ogóle te osoby były niepołączone ze sobą, nie mogły się dogadać), więc myślę sobie: “No dobra, no to chyba coś w tym jest, że te Kroniki są bardzo mądre i naprawdę można się wielu rzeczy o sobie dowiedzieć”. Coraz bardziej zaczęłam się przekonywać do tego, żeby po prostu sama zacząć czytać. I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć tak naprawdę.  

Karma z poprzednich żyć

O: Ja jeszcze chciałam powiedzieć, że czasami jest tak, że my kompletnie zadajemy inne pytanie znaczy nasi klienci. Na przykład przychodzą i mówią: “Dlaczego mi się nie układa w związkach?” “Dlaczego jestem ciągle zdradzany?”. Okazuje się, że źródło jest właśnie w poprzednich życiach i że ktoś spłaca karmę. A karma polega na tym, że właśnie w którymś z poprzednich żyć ktoś był paniczem. Naprawdę, ja kilka razy miałam taką sytuację, że pokazuje się Anglia. W takich czasach mniej więcej osiemnasty-dziewiętnasty wiek, może początki dwudziestego. W tym życiu, to jest kobieta, a w tamtym życiu to był panicz, który wielu kobietom obiecał małżeństwo. No a wiadomo, że wtedy były takie realia, że jak obiecuje się małżeństwo, no to kobieta jest bardziej dostępna. I on sobie korzystał z tej dostępności kobiet, ale z żadną z nich się w efekcie nie żenił i to zapisywało się w jego polu jako, tak zwane (bardzo kolokwialnie to nazwę) złe uczynki. I tamto życie się skończyło. On wtedy nie spłacił tego, nie zadośćuczynił tym kobietom. No więc teraz w tym życiu to jest kobieta, która notorycznie jest zdradzana przez partnerów. I oczywiście tutaj to nie jest tak, że my tylko z Kronik czytamy, bo z każdej innej metody też można trochę posczytywać, ale genialność Kronik Akaszy polega na tym, że my zawsze możemy zadać jedno z moich ulubionych pytań: “co z tym zrobić?” “Jak można to oczyścić?” 

M: I różne są na to metody. I naprawdę, mi Mistrzowie dyktowali różnego rodzaju afirmacje i oraz mówili o paleniu swojego imienia. Też w portrecie często wychodzi, żeby palić swoje imię przez jakiś tam czas, żeby podświadomość zakodowała, żo już jest teraz i Mistrzowie też w Kronikach wiele razy mi dawali to narzędzie, albo jeszcze można to też w Reiki oczyścić. Przeróżne są naprawdę metody. To jakby wychodzi bardzo często tak spontanicznie. To zależy jakiej osobie sczytuję i to nie ma reguły.  

O: Mogą podyktować modlitwę, mogą podyktować afirmacje, mogą przeprowadzić na przykład kilka razy medytację. Ja miałam taką sytuację, że w trakcie odczytu oni dyktowali medytację. Akurat my wykonujemy odczyty online, więc my je zapisujemy na Skypie na nagraniu, więc to ćwiczenie ktoś miał i Mistrzowie na przykład rekomendowali, żeby to ćwiczenie ktoś powtarzał sobie przez 45 dni. Tą medytację, którą my robimy w trakcie odczytu, już ma ktoś nagraną, przygotowaną dla siebie, ma sobie to ćwiczyć. Albo na przykład my zrobimy bardzo dużą część oczyszczeń podczas odczytu. Właśnie tego uczymy na kursie dla zaawansowanych. Natomiast ktoś zostaje z pracą domową. I na przykład przez ileś tam dni muszą sobie powtarzać afirmację. Albo chociażby to, żeby uświadamiać podświadomości, że tamto życie się już zakończyło i że tu i teraz może być bezpiecznie. I stąd jest też w ogóle ulubiona przez Numeroterapeutki metoda pracy na obłoczku. Mistrzowie zapraszają, tworzą takie ćwiczenie dla kogoś (to najczęściej jest w przypadku karmy) żeby nawiązać takie połączenie, takie uzdrowienie z tymi duszami, które kiedyś zostały przez nas skrzywdzone, żeby ten żal i ból, lęk tych istot został złagodzony, bo bardzo często jest tak, że jak my wpuścimy odpowiednią ilość światła w te połączenia, to to pole zaczyna się po prostu przepięknie nam uzdrawiać.  

Co mówią Mistrzowie i Nauczyciele w Kronikach Akaszy?

Najdziwniejsze dla mnie dwie rzeczy były takie, że raz czytałam naszej koleżance Kroniki, parę lat temu to było. Mistrzowie powiedzieli jej tak: “masz w szafie zieloną puchową kurtkę, musisz ją spalić, bo w tej kurtce jest dużo złych emocji, że jak była w tej kurtce, to pogotowie zabrało jej mamę. Jak była w tej kurtce, to dowiedziała się, że mąż ją zdradza. Jak była w tej kurtce, to jakaś jeszcze tam sytuacja się wydarzyła i ona mi płakała na tym odczycie. Wiecie, to nie były moje jakieś tam skrajne początki, ale nie byłam tak zaawansowana, a to taka mocna bardzo sytuacja. Jeszcze kilka razy powiedzieli: “nikomu tej kurtki nie oddawaj, masz ją po prostu spalić. Masz spalić tą całą złą energię, która się wtedy nawydarzała i oddaj już to, odpuść”.  

M: Różne, czasami zadziwiające rzeczy wychodzą w Kronikach.  

O: Drugi przypadek, to może mnie aż tak bardzo już nie zaskoczył. Natomiast raz miałam taką sytuację, że czyściłam relację ojciec-syn, bo okazało się, że poprzednie życia miały na nią ogromny wpływ, bo panowie pokłócili się o kobietę. Tak tragicznie, że tam jeden drugiego albo bardzo pobił, albo wręcz zabił i jeden miał żal, a drugi miał lęk. I spotkali się w tym życiu jako ojciec i syn i kompletnie nie mogli się dogadać. Na czterdzieste piąte chyba urodziny, żona tego klienta kupiła mu prezent u mnie – odczyt i ja mu tam relacje oczyściłam. Było tam powiedziane, że on ma wymyślić sobie 10 dni pracy w ramach wolontariatu w schronisku dla zwierząt albo w domu dziecka. Że ma iść coś zrobić właśnie charytatywnie, żeby ta energia się jeszcze mogła doczyścić.  

Miłość karmiczna

M: W ogóle fajnie jest, że możemy też dowiedzieć się przez Kroniki, co nas łączy, czemu na przykład mamy taką, a nie inną relację z daną osobą. Ja miałam parę takich odczytów, że na przykład przyszła do mnie dziewczyna, która nie mogła zapomnieć bardzo o swoim byłym partnerze. Nie wiedziała, czemu to się tak dzieje i czemu po prostu on tak siedzi. Mimo tego, że już dawno nie są razem i Mistrzowie pokazali, że po prostu to było wyrównanie karmiczne. Bo w poprzednim pokazało się (zresztą nie jedno, bo oni mieli parę ze sobą wcieleń, dlatego ta relacja też była taka bardzo silna, bo jakby dusza nie żegnała się teraz tylko z partnerem, z którym ona była 2 czy tam 3 lata, tylko że ona pamiętała, że z nim była też w poprzednich wcieleniach i ta tęsknota była jeszcze większa) że ona go olała i go tak potraktowała. Mimo tego, że go kochała, ale coś tam wyszło, że po prostu nie byli ze sobą, po prostu go tak zraniła i teraz się spotkali właśnie po to, żeby ona poczuła ten ból, który on poczuł w tamtym wcieleniu. I powiem szczerze, że ona powiedziała mi później, że ona czuje ulgę, bo ona myślała, że jest coś z nią nie tak, że czemu ona tak bardzo siedzi w tej relacji? Nie może go odciąć. I po tym odczycie ona po prostu odpuściła, bo zrozumiała. Przyszła taka akceptacja, że wie po prostu, skąd była ta miłość, gdzie ją tak długo bardzo trzymała.  

O: To jest w ogóle, to jest bardzo silny temat – miłość karmiczna. To jest niemożność odejścia i my nie wiemy dlaczego. Mimo, że można to odczytać ze wszystkich znaków na niebie i ziemi, i cały nasz zdrowy rozsądek mówi, wszyscy nasi przyjaciele i cała rodzina mówią, że to już jest czas, żeby się rozstać – to my nie możemy. W numeroterapii nikogo do niczego nigdy nie zmuszamy, tylko mówimy: “Zobaczmy, dlaczego masz niemożność odejścia, bo sprawa na 90% ma naprawdę głębokie dno”. Bo jeżeli ktoś nam robi krzywdę. I my dalej z tą osobą jesteśmy, to nie zawsze to jest dlatego, że my jesteśmy za słabi, że się boimy być sami, tylko dlatego, że coś nas z tą osobą łączy na poziomie naprawdę głębokim.  

M: Tak. I ja bardzo często w odczytach to widzę.  

Też przyszła do mnie dziewczyna na odczyt, (tak apropos tych miłości) i jest oczywiście tam po takim rozstaniu bardzo bolącym. Partner ją potraktował okropnie i zapytała się o tego partnera w Kronikach. I ja po prostu poczułam, jak zaczęłam jej sczytywać przekaz, to pierwsze co, to ja nie zobaczyłam obrazu, tylko poczułam taką ogromną miłość tych dusz. Aż teraz mam ciarki, jak o tym mówię. Mówię: “Dlatego, że to było bardzo intensywne uczucie. Wy się na planie duszy bardzo mocno kochacie. Tylko po prostu tutaj on przyszedł po to, żeby nauczyć, żeby pokazać ci, bo ty chciałaś doświadczyć nieszczęśliwej miłości, więc on wszedł w taką rolę”. I tutaj ta jakby ziemska droga się skończyła, bo ona nie widzi z nim przyszłości. Tylko, że po prostu chciała poznać głębię i ja poczułam całą sobą jaka to była przepiękna, wielka miłość. Jeszcze był taki przekaz, że oni jeszcze będą ze sobą. Tylko jakby w następnym wcieleniu, że po prostu się znajdą. Jak teraz mówię o tym to mam ciarki, bo ja od razu oczywiście w ciele czuję, ale to było takie przepiękne właśnie, że poczułam całą tą miłość. A propos tych bliźniaczych płomieni i połączeń z poprzednich wcieleń.  

Pozytywny aspekt poprzednich wcieleń

O: Taką mamy piękną pracę, moi drodzy tak pracują konsultanci, że to nie jest tak, że my czujemy tylko trudne rzeczy, ale czujemy też czasem coś pięknego.  

Kończąc powoli tą pierwszą część spotkania, ja tylko powiem, że już na kursie podstawowym my wchodzimy w Kroniki i pytamy, co dobrego wydarzyło się w moich poprzednich życia, gdzie osiągnąłem sukces, jakie mam cechy predysponujące, które mogą mi pomóc również w tym życiu. I to jest piękne pytanie, bo my nie zawsze musimy pytać tylko o karmę i trudne rzeczy. Zróbcie sobie takie ćwiczenie, w którym zapytacie o swoje dobre rzeczy z poprzednich żyć, bo na pewno też takie były. Bo my ciągle idziemy coś czyścić, my jesteśmy teraz pokoleniem takich cleanerów, sprzątaczy ciągle byśmy coś czyścili, ale pamiętajcie, że my musimy też wzmacniać, czyli dowiedzcie się fajnych rzeczy o sobie. Zobaczcie, jakie było poprzednie wasze życie z sukcesem. I czerpcie z tego inspirację, że wam się to już kiedyś udało i w tym życiu też mamy duże szanse, żeby to nam się też udało.  

Pamiętam, jak kiedyś miałam jakiś taki gorszy okres w moim życiu. Byłam strasznie pogubiona. Tak, no właściwie wszelako, bo ja jestem piątką z dnia tak samo jak Małgosia, więc jak piątka się pogubi to wszędzie to nie ma przebacz. Jak się znajdzie, to też wszędzie. I pamiętam, że wtedy ktoś mi koleżeńsko czytał Kroniki tak na wymiankę robiliśmy, tak jak wy sobie teraz też w gronie konsultantów robicie. Też taką miałam grupę. Miałam taki gorszy dzień w ogóle i mówię do tej dziewczyny: “sczytaj mi coś dobrego z poprzednich żyć, co tam takiego miało miejsce” i ona mi wtedy powiedziała tak: “widzę ciebie, że byłaś generałem. Bardzo szybko umiałaś podejmować bardzo dobre decyzje i tak mi to wtedy było potrzebne, tak mi to wtedy pomogło. Bo właśnie miałam kilka decyzji do podjęcia i tak nie wiedziałam, co z nimi zrobić. Tak spychałam je i wtedy sobie zrobiłam taką afirmację: “Mam potencjał generała. Umiem podejmować dobre decyzje”. No i poszło. Jakby dzięki temu ten cały mój zastój, że tak powiem się ruszył. 

M: Ja bardzo lubiłam pytać, jakie były moje poprzednie wcielenia i też tam różne śmieszne. Na przykład kiedyś mieszkałam we Francji, miałam bardzo fajne lekkie życie – takie bardzo imprezowe.  

O: Tak, to jest właśnie to, że my mamy tak nieograniczoną liczbę możliwości, że jeżeli jesteście w procesie oczyszczania i szukacie sobie blokad i szukacie właśnie takiego wytłumaczenia, co ja takiego kiedyś zrobiłem, że to mi się wydarza, to to się sczyta. Ale jeżeli chcecie usłyszeć coś dobrego na swój temat, to też bardzo wam polecamy – to też są piękne, cudowne odczyty. Także naprawdę warto korzystać z tego narzędzia.  

Czego potrzebujemy, aby zacząć czytać Kroniki Akaszy?

Jeszcze chciałabym odpowiedzieć na takie pytanie: Czy żeby zacząć czytać Kroniki Akaszy to trzeba mieć doświadczenie w medytowaniu lub czymś innym? Oczywiście medytować trzeba, pracować nad sobą. Na pewno jest łatwiej, ale to nie jest tak do końca. Zawsze powtarzam przykład mojego poprzedniego chłopaka, który był podwójną dziewiątką spod wibracji 27. Piotr więc jeszcze 33. W nazwisku 22. Niesamowicie naprawdę uduchowiona osoba. Mój ogromny przyjaciel. Medytowaliśmy razem i naprawdę robiliśmy bardzo trudne medytacje. Myśmy nawet byli razem na kursie świadomego umierania, więc ze wszystkich znanych mi osób, znam niewiele, które były tak zaawansowane w medytacji. I on nie wszedł w Kroniki Akaszy. Ta historia nie ma happy endu. Natomiast osoby, które czasami w ogóle nie mają oczekiwań, nie mają nic, wchodzą bez problemu. 

M: Przede wszystkim nie mieć oczekiwań, dać na luz. Bo na początku w ogóle mi się nie pokazywały obrazy. Tylko zaczęłam na przykład coś słyszeć albo zaczęło mi bardzo intuicyjnie przychodzić i dopiero jak zaczęłyśmy ćwiczyć na sobie, jak zrobiłam kurs u Olgi, to jakby tam później w grupie czytałyśmy sobie nawzajem, to po prostu mi to samo płynęło. Po prostu ściągnęłam z głowy oczekiwania, że musi mi nagle pojawić się obrazek jak z telewizora. Po prostu to poszło, a wszystko inne później zaczęło przychodzić. Nawet te teraz moje te czucia, to gorąco albo, że serce boli czy coś jeszcze – to dopiero z czasem przyszły.  

O: Tak dokładnie. Także tutaj, tak jak Małgosia mówi – nie mieć oczekiwań, mieć luźną głowę, dobrze się do tego przygotować. No bo to jest bhp, które jest potrzebne i lecisz. 

Żyjemy w tak niesamowicie pięknych czasach, że ja myślę, że ludzkość, kiedyś jeszcze niedawno, tylko mogła o tym marzyć. Żeby tak głośno mówić na temat tych rzeczy, które są takimi naprawdę bardzo ważnymi dla nas tematami, taką prawdą prawdziwą. No nie, nie umiem tego jeszcze bardziej nazwać, ale myślę, że rozumiecie, o co tutaj chodzi.  

Czasami jest tak, że na przykład mam przeczytać komuś Kroniki. I tak sobie myślę – ostatnio tak miałam – czytam takiej bliskiej mi osobie. Oczywiście staram się tego nie robić i wysyłam ludzi do was, do konsultantów. No ale tak się wydarza, że ja jednak wykonuję ten odczyt i sobie myślę tak “o Boże, to będzie kolejny taki odczyt, że ja po prostu przeczytam te poprzednie życia”, bo jak my to czytamy non stop to już jest tak, że to dla nas już jest chleb powszedni, więc na kimś to zawsze robi ogromne wrażenie jakie jest to poprzednie życie, a my to tak traktujemy, że ok – życie jak każde inne. A wchodzę wtedy i jestem w ogóle w wiosce szamańskiej. Czuję te wszystkie zapachy tego, co oni tam robili i widzę, że ta osoba, o której czytam, była tym głównym szamanem. I robił te wszystkie rytuały i to był jeden z tych odczytów, gdzie sama nie chciałam, żeby on się kończył, bo tak mi było przyjemnie z tymi szamanami w tej wiosce. Ja się czułam, jakbym tam z nimi po prostu była. Wszystko mu opowiadałam, jakie oni te rytuały robili i tak dalej, a on przerażony, bo to taka bardzo początkująca osoba, ale już się zapisał na kursy, już kupił moją książkę, już mówi: “to jest za piękna wiedza, żebym ja jej nie posiadał”. I też otwiera się na to, żeby samodzielnie sobie zacząć czytać, no bo my wam możemy czytać, ale jak wy sobie sami czytacie, to to jest petarda, to jest jeszcze piękniejsze.   

Jest jeszcze jedno pytanie:

Czy można sczytać blokadę zajścia w ciążę?  

M: Oczywiście i naprawdę wychodzi, dlaczego może być taki problem. Na przykład kiedyś u mojej klientki wyszło, że ona wie, że ma blokadę przed zajściem w ciążę i okazało się, że w którymś wcieleniu po prostu miała nieszczęśliwą miłość i została sama z dzieckiem czy z dwójką dzieci. Musiała bardzo ciężko pracować i to było dla niej traumatyczne i po prostu tam naprawdę się bardzo dużo działo i w tym wcieleniu zupełnie jakby odcięło od tego, że nie chciała zajść w ciążę osobiście. Jakby miała też blokadę w głowie. Ale też miałam takie odczyty, że też mi się pokazało, dlaczego kobieta (mimo tego, że chce) fizycznie nie może. Bo było na przykład sczytane z poprzednich wcieleń, że zabiła swoje dziecko i w tym wcieleniu ją odcina i ona ma problem z zajściem w ciążę. Bo to jakby rzutuje na to wcielenie.  

Różne są naprawdę odczyty, ale zaufajcie nam, że nawet jeżeli to brzmi fatalnie, Mistrzowie zawsze znajdą rozwiązanie. Odczyty są zawsze po to, by dojść do istniejącego problemu, żeby ruszyć energię i ściągnąć blokady, żeby móc później być mamą czy stworzyć zgrany związek albo otworzyć się na finanse – po to są właśnie Kroniki. To przepiękna przestrzeń, która jest energetycznie świetna…Kroniki są dla nas, żebyśmy z nich korzystali. Zawsze mówię, że wszystko dzieje się dla nas. Kroniki są tego pięknym odzwierciedleniem.  

Skomentuj

O autorce

Olga Stępińska