Jak pracować z kartami afirmacyjnymi, by poprawić samoocenę?

Wstęp do pracy z kartami afirmacyjnymi.

Powiem dzisiaj o tym, jak w teoretycznie bardzo prosty sposób, pracować nad podniesieniem samooceny. Teoretycznie, bo to jest łatwe, ułóż sobie dobry dekret z dobrych afirmacji, powtarzaj to regularnie, napełniaj się tym i będzie działać. I okazuje się, że to aż tak proste i banalne nie jest. Dlatego stworzyłam zestaw kart “Twoja transformacja – Karty afirmacyjne”, gdzie masz 11 kategorii i jedną z nich jest właśnie kategoria “Akceptacja siebie”. I oczywiście, jeżeli ktoś chce pracować z poczuciem własnej wartości, to warto jest od tego zacząć, że nauczysz się siebie akceptować na dziś takim jakim jesteś i w tym właśnie będą pomocne wspomniane karty. Od razu tutaj powiem, bo czasami po takim moim stwierdzeniu piszecie, “no, ale jak to mam akceptować siebie, jak ja jestem za gruby, za chudy, za mały, za duży, za mało wykształcony, itd. Co ona mówi, żebym ja akceptował siebie?”. Mówię tylko tyle, że trzeba zaakceptować stan, który masz na dziś. Że być może dziś czujesz się właśnie nie dość dobry, czujesz się, że Twoje ciało nie jest okej. Bo tylko jak zaakceptujesz – “dobra, tak mam, tak się gdzieś mi wydarzyło”- to w tym momencie robi się szansa, nadzieja, możliwość do tego, żeby to zmienić. Ale akceptacja siebie jest pierwszą kategorią, którą powinniście przejść z kartami afirmacyjnymi, jeśli naprawdę chcecie zacząć pracować nad poczuciem własnej wartości.

Wybór odpowiednich kart afirmacyjnych dla poprawy samooceny.

Oczywiście, nie tylko tutaj będziemy pracować z kartami akceptacji siebie, ale od nich polecam Wam zacząć, ponieważ tutaj jest cała kategoria “Poczucie własnej wartości”. Jak to wygląda? Ponieważ mamy 11 kart w każdej kategorii, wyjmujesz sobie z talii kart właśnie “Poczucie własnej wartości” i codziennie pracujesz z jedną kartą. Tak robisz przez 11 dni. Nie znudzi Ci się, bo na każdy dzień masz inną. Po tych 11 dniach trzeba przejrzeć jeszcze raz wszystkie 11 kart, które masz w tej kategorii i zobaczyć czy którąś z nich chcesz jeszcze powtarzać. Jeśli tak, pracuj z nimi przez kolejne kilka dni. Jeśli uznasz, że fajnie rezonuje wszystko z Tobą, wchodzisz w karty “Wewnętrzny krytyk”. To jest bardzo istotne, żeby zaakceptować to, co w sobie krytykujesz (bo tu już wchodzimy na troszeczkę inny poziom), albo zacząć pracować, żeby to zmienić. Następnie mamy karty, które się nazywają “Bezpieczeństwo”. Polecam to zrobić na sam koniec, żeby napełnić się bezpieczeństwem wszystkiego. Bo prawda jest taka, że jeżeli cokolwiek robisz ze sobą, w jakikolwiek sposób nad sobą pracujesz, ale będziesz miał problem z lękiem, to taka sytuacja będzie utrudniać i wydłużać, a wręcz czasem uniemożliwiać wszystko, co jest przed Tobą do zrobienia.

Codzienne praktyki z kartami afirmacyjnymi.

Jak wiecie, bardzo ważna jest powtarzalność. Nasza podświadomość uczy się. Czyli innymi słowy : będziemy ją programować, kiedy coś będziemy jej powtarzać, bo w ten sposób ona się zapisuje. To jest jedno z możliwości zapisywania nowych wzorców podświadomości. I żeby nam się te wzorce utrwalały, czyli żeby się wpisywały w naszą podświadomość – żeby ona miała w miejscu, gdzie my chcemy kody, o których myślimy – trzeba to robić regularnie, tzn. kilka razy dziennie. Dlatego losujesz sobie kartę, np. tutaj “akceptacja siebie, ja z przyszłości”. I z tą kartą spędzasz cały dzień albo kilka dni, w zależności od tego, jak ta karta, jak treść tej karty z Tobą pracuje. Jeśli fizycznie nie chcesz jej brać, zrób sobie zdjęcie i ustaw na pulpicie w telefonie. Żebyś wiedział, że za każdym razem jak dotkniesz telefon, treść tej karty przeczytasz i napełnisz się nią. Nawet, jeśli nie masz czasu na całe ćwiczenie (czyli czytam kartę i wprowadzam to do siebie), to “rzuć na nią okiem”. Stoisz w kolejce, w sklepie, coś tam się dzieje, masz chwilę – spójrz na tę kartę. Bo my mamy tendencję, że uciekają nam myśli, zaczynamy myśleć o tym, co jest trudne, o tym, co, gdzie będzie trzeba zrobić itd. I okej – fajnie jest myśleć. Ale też bardzo ważne jest to, żeby w tzw. pustych przebiegach myślowych – nie napełniać się czarnowidztwem, tylko żeby napełniać się tym, czym chcesz być. Dlatego miej tę kartę zawsze przy sobie i w każdej wolnej chwili czytaj. To jest naprawdę proste i niezwykle skuteczne.

Jak tworzyć własne afirmacje dla wzmocnienia samooceny.

Jeżeli będziesz regularnie pracował z gotowcami, czyli z utworzonymi już kartami afirmacyjnymi, które wszystkie sczytałam z Kronik Akaszy, to nauczysz się tworzyć swoje afirmacje i swoje dekrety. Twój mózg nauczy się pewnej powtarzalności i w pewnym momencie myślę, że już będziesz na tyle gotowy, żeby ułożyć sobie samodzielnie afirmacje i z nich korzystać. Jeśli jednak chcesz mojej pomocy, to nagrałam kurs afirmacji, który jest na platformie. Robisz go, kiedy chcesz, w dowolnym dla Ciebie czasie. Łącznie trwa chyba około 5 godzin, więc naprawdę możesz przeznaczyć na to sobotę czy niedzielę, usiąść i go zrobić. Nauczyć się, jak naprawdę wykonywać dobre afirmacje dla siebie.

Integracja afirmacji z codziennymi rutynami.

Bardzo wspiera pracę z afirmacjami to, że będziesz dane afirmacje i całe dekrety powtarzać w różnych częściach dnia, czyli przy robieniu różnych czynności. I właśnie to już powiedziałam wcześniej, że : albo stojąc w kolejce albo na przykład zmywając naczynia lub sprzątając, możesz sobie je czytać. Ten czas, kiedy robisz zadania mechanicznie, możesz przeznaczać również na ćwiczenia i powtarzać swoje afirmacje, ćwiczyć swój umysł. Ja też, jak ćwiczę fizycznie na steperze albo jak biegam, czy jak robię przysiady, wtedy również wspieram się afirmacjami. Tylko wtedy korzystam z pakietu, który tutaj ma numer 10, czyli “Ciało”. Jeżeli masz ochotę pracować ze swoim ciałem, zrób to kartami afirmacyjnymi – podczas wykonywania ćwiczeń.

Techniki wizualizacji w pracy z kartami afirmacyjnymi.

Oczywiście powtarzać afirmację, to jedno – i to bardzo Wam polecam – ale jest coś, co działa jeszcze bardziej: poczuć, zwizualizować to sobie. I nie musi to być tylko obraz. Do obrazu – na Waszym miejscu (sama tak robię) – dokładałabym jeszcze czucie. Czyli wyciągasz sobie jakąś kartę afirmacyjną np. “Akceptacja siebie. Ja w rodzinie” i czytasz: “Obojętnie, w jakim momencie życia jestem, pozwalam sobie wybaczyć żale, które mam do osób z mojej rodziny”. I robisz tu spację, czujesz, jak ten żal z Ciebie wychodzi, pozwalasz sobie na to, żeby naprawdę uwolnić się od żalu. Siedzisz chwilę i pracujesz z tym żalem. Dalej: “Pomimo wszystko zauważam to, co było dobre w naszym domu”. I skupiasz się na tym, że wyobrażasz sobie, że tam było również dobrze, a nie tylko źle. Wypisujesz to fizycznie. Następnie : “Napełniam się wdzięcznością za to, co dostałem od osób, które miały na mnie istotny wpływ i na moje wychowanie”. I teraz napełniasz się takim uczuciem błogości, lekkości, wdzięczności, bo uświadamiasz sobie, że w Twoim dzieciństwie były i dobre i złe rzeczy. Jestem przekonana, że tak było naprawdę. Dalej czytasz: “Dzięki Wam jestem taki, jaki jestem. Widocznie takie mieliśmy kontakty.” Tutaj napełniasz się już pełnym zrozumieniem, że z jakiegoś powodu (być może go znasz, być może jeszcze nie) takie sytuacje musiały się wydarzyć w Twoim życiu. I odpuszczasz. Celem pracy z tą kartą jest to, żeby uwolnić żal. Ale oczywiście są też inne karty, które działają zupełnie na co innego, więc jeżeli na przykład poczujesz, że ta karta dzisiaj do Ciebie nie pasuje, masz 120 innych kart, więc spokojnie możesz sobie wylosować, np. Kategorię “Dobrostan”. Bardzo lubię tę kategorię. “Uświadamiam sobie, że tak naprawdę jestem dobrym człowiekiem”. Po prostu. I zaczynasz pracować nad tym, że Ty jesteś dobrym człowiekiem, że dajesz sobie pełne przyzwolenie i tym samym przyciągasz dobrych dla Ciebie ludzi.

Przezwyciężanie wewnętrznych barier za pomocą afirmacji.

Prawda jest taka, że bardzo często mamy pewien pomysł, kupujemy sobie karty, a później z nimi pracujemy tak, albo inaczej, częściej lub rzadziej. Ale nie wiem czy Wy też, ale ja na przykład mam takie doświadczenia, że pomyślałam : będę coś robić, a później… tego nie robię. I mam dwie złości – złość na siebie, że nie dotrzymałam sobie danego słowa i druga złość, że nie robię tego, co miałam robić. Teraz pojawia się bardzo ważne pytanie: “dlaczego?” Bo nasza podświadomość nie jest taka chętna do współpracy jak my. Dlatego czasem wydarza się taka historia, iż podświadomość nam coś blokuje, mówi: “nie mam zamiaru, nie będę tego ćwiczyć”, jak takie zbuntowane dziecko. I istotne jest to, żeby zobaczyć, dlaczego mamy opór. Nie miejcie do siebie o to pretensji, tylko wejdźcie w to głębiej i zobaczcie, skąd taki opór jest w Was.

Jak mierzyć postęp i utrzymywać motywację w pracy z afirmacjami?

Czasami pytacie mnie, jak długo trzeba czekać, żeby były efekty? Odpowiadam : po pierwsze, musimy sobie uświadomić: Jakich efektów się spodziewasz? I dopiero wtedy przeanalizować cały plan treningu, jak to osiągnąć. Niektóre rzeczy pójdą bardzo szybko, dosłownie w okamgnieniu. Widzę to np. po kursie przyciągania pieniędzy. To się odpala momentalnie u uczestników. Natomiast, po prowadzeniu kursu przyciągania zdrowia, kiedy pracuję nad kodami podświadomości dotyczącymi zdrowia, na efekty trzeba czekać proporcjonalnie dłużej. Oczywiście, to jest sprawa indywidualna. Czasami dużo pracujesz i nie widzisz efektów, jest jeden impuls i wszystko działa, wszystko się układa, jest pięknie. Dlatego tutaj nie ma czegoś takiego jak miernik. Pierwsze co musisz sobie ustalić, to cele i wytyczyć plan treningu oraz plan osiągania Twojego celu. Wtedy też należy określić sobie, co Ty uznasz jako progres/ postęp.

Pięknie mi było tutaj być z Tobą. Tymczasem, jeżeli to jest Twój temat – kup sobie karty afirmacji stworzone moją ręką, ale przez Mistrzów i Przewodników z Kronik Akaszy i korzystaj – naprawdę warto.

Zasubskrybuj mój kanał, spotkajmy się na Facebooku, spotkajmy się na Instagramie, na Tiktoku. Wszędzie jest szkoła numerologii by Olga Stępińska. Zapraszam serdecznie 🙂

Skomentuj

O autorce

Olga Stępińska