Karma 14 w numerologii. Jak żyć z karmą związków i jak przerobić karmę zdrady?

Karma 14 w numerologii – jak żyć z karmą związków i jak przerobić karmę zdrady? 

W tym materiale skupimy się na karmach i pokażemy, że karma to nie kara, a wręcz przeciwnie – to informacja. Na dowód tego, że z karmą da się żyć, do stworzenia tego materiału zaprosiłam kolejną fajną wspaniałą istotę, która opowie jak się żyje z karmą 14: Kinga P Prońko. 

K: Mam nadzieję, że opowiem na czym polega karma 14 na tyle, aby wszyscy zrozumieli.  

O: Żeby zrozumieć co z tym faktem zrobić po prostu. Tytułem wstępu: Kinga jest 7 z całości i 5 z dnia. I do tego jeszcze, w pierwszym imieniu: Kinga, ma karmę 14. To jest dość częste zjawisko, że 5 numerologiczne, albo 5 z dnia, mają w tej energii 5 lekcje do odrobienia, nazwijmy to budowania relacji, panowania nad emocjami, pracy nad emocjami, pracy z granicami. Jakby tego było mało w 5 to jeszcze dostaje karmę 14.  

Skąd bierze się karma 14? 

K: Dokładnie tak jest. Karma 14 to jest dług, jak każda karma, który w tym życiu przyszło mi płacić. A dlaczego? Najprawdopodobniej dlatego, że w którymś z poprzednich żyć skrzywdziłam kogoś, zatruwałam swoje ciało i umysł, nie respektowałam cudzych uczuć, może zostawiłam kogoś.  

O: Podczas odczytów w Kronikach Akaszy, często u osób z karmą 14 okazuje się, że w poprzednim życiu ta osoba była bogatym paniczem, który obiecał iluś kobietom, że się z nimi ożeni, a później tego nie robił. 

K: To jest na zasadzie takiego bawienia się cudzymi uczuciami i nie brania pod uwagę, że komuś zrobimy krzywdę. I tak pewnie było i w moim przypadku. Do tego dochodzi też zabawa, alkohol. Nie bez powodu ta karma nazywana jest “Sex, drugs & alcohol”, więc nie wiem, co nawywijałam w poprzednim życiu, ale najprawdopodobniej bawiłam się dobrze. W tym życiu mocno odczułam działanie tej karmy.  

O: Pamiętam jak kiedyś pracowałam w terapii z Łukaszem. Robiłam mu najpierw portret numerologiczny a później zaczęliśmy pracować w numeroterapii. On stwierdził, że od 16 do 25 roku życia na pewno powielił swoją karmę 14, robił na pewno to co kiedyś, dobrze się bawił, czyli wino, kobiety i śpiew, mówiąc w jak największym skrócie. Powiedz, czy ty zawsze czułaś, że masz karmę? 

Jak objawia się karma 14? 

K: Nie, nie byłam świadoma tego, że to może być karma. Tak naprawdę to przyszło dopiero całkiem niedawno. Całe życie pakowałam się w związki bez przyszłości, ściągałam na siebie to czego nie chcemy. Każdy z nas, niezależnie czy kobieta czy mężczyzna, chce najprawdopodobniej dobrego związku, rodziny. I z takim założeniem wchodziłam w związki, ale wychodziło co innego. Przyciągałam takich partnerów, którzy mi tego nie dawali. A ciekawe jest też to, że jeżeli na horyzoncie pojawiały się możliwości stworzenia faktycznie związku, to odzywała się zła strona karmy i wtedy ja byłam tą osobą, która raniła. Długo to trwało. Dopiero niedawno przyszło do mnie, że to ja sama sobie to robię. Podświadomie sabotowałam każdy związek, z jednej strony chciałam być kochana, chciałam tej bliskości, a z drugiej w głowie cały czas miałam poczucie, że będę zostawiona, zdradzona. I tak się działo.  

O: Mówimy, że karma to sposób funkcjonowania umysłu, który ta karma, którą wyliczamy z numerologii, na bazie tego co zostało zaprogramowane w poprzednich życiach czy życiu. To co ty mówisz jest super, bo to oznacza, że zrozumiałaś o co chodzi. Zrozumiałaś jakie mechanizmy w twojej głowie, w sposób nieuświadamiany, miały miejsce i zgniłym owocem tego było to, że w tych związkach się nie udawało. Natomiast przy karmie 14 jest bardzo dużo lęku o zdradę albo zdrada. I ten konkretny lęk, że ktoś mnie zdradzi, przy karmie 14, jest spowodowany tym, że w tym albo poprzednim życiu, zdradzaliśmy. Jak my coś robimy to w naszej głowie sieje się takie nasiono, że jak my coś robimy to ktoś nam może to zrobić. Dlatego mówi się takie zdanie, że mierzysz swoją miarą, czyli jeśli ty boisz się, że cię zdradzę, to sam masz coś na sumieniu. Powiedz trochę o tych trudnościach w związku, które były, bywały? 

Co może powodować karma 14? 

K: Zazwyczaj to było pakowanie się w związki bez przyszłości, nawet jeśli ktoś próbował mi powiedzieć, że ten związek nie ma przyszłości, ja byłam święcie przekonana, że dobrze robię i będę szczęśliwa. Wychodziło różnie, wychodziłam z tych związków poturbowana. W ostatnim związku, właściwie po jego zakończeniu, przyszła do mnie refleksja, że ja sama sobie to robiłam, zakładając podświadomie fiasko kolejnych relacji. I to właśnie jest ten lęk, o którym mówiłaś, o ewentualną zdradę, o odejście partnera. Lęk powodował, że na niektóre sytuacje reagowałam bardzo, nie chce powiedzieć agresywnie, ale były to potężne kłótnie.  

O: Z potrzebą “dowalenia” komuś? 

K: Dokładnie tak. Zrozumiałam, że żeby w moim życiu działo się dobrze, powinnam pogodzić się sama z sobą, nauczyć się miłości do siebie, żeby ktoś pokochał mnie. Przestać sabotować moje związki, miłość. Tak naprawdę o to chodzi. 

O: Przy karmie 14 jest jeszcze taki mechanizm w podświadomości, który każe kobietom myśleć, że faceci to dupki i są do niczego. Mamy ten wzorzec gdzieś z tyłu głowy i on w nas pracuje, a my kobiety robimy awanturę, żeby pokazać, że facet się do niczego nie nadaje. Mając karmę 14 podbitą wibracją 5, kobiety czerpią przyjemność z tego… 

K: Tak, że jestem ofiarą. Małą bezbronną dziewczynką. 

O: Tak, mamy korzyść z bycia ofiarą w tym wszystkim. Na spotkaniu z numeroterapeutami   rozmawiałyśmy o tym, że podczas kłótni z kimś mamy potrzebę udowadniania, że to jest nic niewarte. Szczególnie mocno to widać przy 5. I tu mamy paradoks. Świadomie chcę mieć męża czy partnera, chcę być kochana, tworzyć długi związek itd, a jednocześnie sabotujemy kłótniami związek, aby go zakończyć. 

Mimo, że pierwsza intencja jest inna, to na samym końcu dochodzimy do tego, że bycie w związku jest bez sensu i partner jest do niczego i trzeba mu o tym przypominać. 

Warto też podkreślić, że nie trzeba mieć karmy 14, aby mieć problemy w związku. Nie tylko ludzie z karmą 14 mają problemy w związkach, niemniej jednak przy karmie 14 bardziej to wszystko boli. Mam takie wrażenie, pracując z ludźmi z karmą 14 i tymi, którzy tej karmy nie mają, to jednak u ludzi z karmą 14 kłótnie idą na noże. Jak w tych związkach jest naprawdę źle to jesteśmy w piekle, nie ma taryfy ulgowej. 

K: Tak, potwierdzam. A wychodząc z tego piekła oczywiście z wielkim załamaniem, poczuciem bycia pokrzywdzonym, ofiarom, przychodzi kolejny związek i nagle znowu wychodzi słońce. Na jakiś czas. A potem od nowa. 

O: Dochodzimy do tego momentu przełomowego, że poszłaś do Szkoły Numerologii. 

K: Tak, numerologia przyszła do mnie już po tym związku. Zrozumiałam sama, że nie wiedziałam, że to jest karma, ale faktycznie przyszło takie wejrzenie w siebie. 

O: Powiedz czy jak przyszłaś do szkoły to już wiedziałaś, że masz karmę, czy w szkole się dowiedziałaś? 

K: Dowiedziałam się w szkole. 

O: I jak to było? Jak już jest świadomość o karmie to robi się łatwiej? 

K: Dokładnie tak. Numerologia chyba jak całe moje zrozumienie i przebudzenie, przyszła do mnie po prostu. Upomniała się o mnie. Zawsze miałam taki przedziwny kontakt z liczbami. Pamięć do liczb, do zapamiętywania długich ciągów liczb i to po prostu do mnie przyszło. Zaczęłam się głębiej tym interesować, przyszłaś ty. I jak przyszłaś ty i zaczęłam czytać o szkole to stwierdziłam, że ja po prostu muszę. Jestem wdzięczna i sobie i tobie. Sobie, że dałam sobie tą szansę. A tobie, że dzielisz się z nami tą wiedzą. Faktycznie w szkole się dowiedziałam i zaczęłam więcej czytać o tej karmie i coraz bardziej to zrozumienie przychodziło. Chyba już mogę powiedzieć, że tą karmę przerobiłam. Teraz uczestniczę w zajęciach z czytania Kronik Akaszy w szkole i w zeszłym tygodniu, gdy pracowaliśmy z emocjami wyszła końcówka tej karmy. Zrozumiałam skąd to się bierze, poczucie gniewu, złości i to jest związane z karmą. Lęk przed byciem samą.  

O: Często to jest lęk i przed byciem samą i przed byciem blisko. To jest nieprawdopodobne przy tej karmie, że można mieć te dwa lęki jednocześnie. 

K: Tak, to jest takie: ja chcę, ale się boję.  

Jak żyć z karmą zdrady 14? 

O: No właśnie. Jak z tą karmą żyć, jak sobie z nią poradzić? Będziesz uczestniczyć w zajęciach z numeroterapii, bo drugi semestr szkoły to właśnie numeroterapia. I tam pracujemy z karmą jeszcze od innej strony, bierzemy pod uwagę nie tylko karmę wynikającą z numerologii, ale w ogóle karmę: 1 do 1, kontrakty dusz. 

Robimy ćwiczenia polegające na tym, że w tym życiu dostałam karmę, bo coś mi się zaczęło powtarzać i jak ją w tym życiu oczyścić jako inwestycja w przyszłe życia. Będziemy o tym mówić. Natomiast jak pracować z karmą, którą ma się w tym życiu? Przede wszystkim na pierwszym miejscu jest zrozumienie, że się ją posiada. Uświadomienie sobie, że ja mam karmę. I kropka. 

Teraz co z tym zrobić? Poruszyłaś temat Kronik Akaszy, że można sobie tam oczyścić pewne miejsca. Pracowaliśmy w tym tygodniu typowo nad uwalnianiem emocji, ale karma ma z tym ogromny związek. Co jeszcze można robić z karmą 14? 

K: Zaakceptować ją, to po pierwsze. I pozwolić sobie na tą bliskość. Pozwolić by ktoś był blisko, by ktoś nas pokochał i jednocześnie pozwolić sobie dawać uczucie drugiej osobie. Zrozumieć swoje potrzeby i jasno je komunikować, ale też rozumieć drugą osobę.  

Karma 14 w związkach 

O: W związkach 14 problemem jest to, że ludzie się słyszą ale się nie słuchają. Jakby osoba mająca karmę 14 wie lepiej co czuje druga osoba. 

Związek z 8 numerologiczną jest taki, że 8 wie co ktoś ma zrobić, a 5 wie co ktoś ma czuć, uważa, że tak powinna czuć ta osoba. Pod wpływem tego co zrobiliśmy ze sobą czy “nam zrobiono” może powstać mechanizm zamrożonego serca. Nie dopuszczamy nikogo do naszego serca i wtedy pierwsza afirmacja powinna brzmieć: “pozwalam by moje serce zaczęło się rozmrażać”. Można to wspierać energią, można kłaść rękę na sercu, nawet nie chodzi o czakrę serca, tylko samo serce. 

A druga: “pozwalam sobie zacząć lubić coraz bardziej siebie”. Ta afirmacja też jest ważna. I dodatkowo: “pozwalam sobie przyciągnąć kogoś kto polubi mnie”. 

Tak jak wspomniałaś na początku, że przyciągałaś partnerów, którzy cię źle traktowali albo nawet jak cię dobrze traktowali to ty sabotowałaś związek. A jak my sobie damy przyzwolenie, żeby ktoś nas dobrze traktował, przyciągamy kogoś kto będzie nas lubił. 

W lutym skończyliśmy kurs przyciągania miłości, układaliśmy afirmacje na partnera, każdy wyszedł ze swoim dekretem. A pierwsza afirmacja w każdym z nich powinna brzmieć: “przyciągam kogoś, kto mnie chce taką jaka jestem”. To jest zaskakująco proste. Każdy mówi, że chce taką osobę i taką, a z taką chce podróżować i to jest piękne, bo każdy ma inne potrzeby. Jesteśmy w stanie się tak dobrać, że dla wszystkich wystarczy, ale pierwsza podstawowa zasada to: przyciągam kogoś kto mnie chce i kogo ja chcę. W karmie 14 bardzo częstym mechanizmem jest to, że chcę kogoś kto mnie nie chce, a mnie chcą ci których ja nie chce. Nie wiem czy u ciebie też tak było.  

K: Tak, mówiłam o tym wcześniej, że nawet jeżeli ktoś się pojawia kto mógłby dać szczęście, to wtedy nie jest zainteresowany.  

O: Przy każdej karmie z 1 z przodu (jakiś czas temu pojawił się wpis o karmie 26), trzeba pamiętać, że to jest dług zaciągnięty wobec kogoś. O ile 26 i 27 to są karmy zaciągnięte w stosunku do siebie o tyle pozostałe to skutek działań w stosunku do innych ludzi. Czy ludzie z tą karmą mają seksapil?  

K: Tak, mają. Nie jest też prawdą, że osoby z karmą 14 nie chcą mieć dzieci. 

O: Tak, to nie jest zależne ani od karmy, ani od wibracji numerologicznej. A jakie są zalety 14, poza tym, że trzeba ją przerobić i zainwestować w następne życie? 

K: Im szybciej się o niej dowiemy, tym lepiej dla nas. 

Karma 14 w przyjaźniach 

O: Jak nawiązuje się przyjaźnie mając karmę 14? 

K: Karma 14 nie ma wpływu na przyjaźnie. Powiedziałabym, że oprócz związków, karma może mieć wpływ na relacje pracodawca-pracownik. Tam może pojawiać się przekraczanie granic, chociaż na to może mieć wpływ właśnie 5 numerologiczna.  

O: Na pracę bardziej działa karma 19. No chyba, że rozkochamy w sobie pracodawcę. Karma 14 to przede wszystkim związki. Jeśli prześpisz się z mężem przyjaciółki, to faktycznie może być później problem z przyjaciółką. Jednak karma 14 nie wpływa na relacje przyjacielskie, chyba, że jako konsekwencja tego, że ta karma się zamanifestowała. Natomiast tak zwana stara dusza wcale nie ma łatwiej pod względem przepracowania karmy. To nie wynika z planu duszy, to wynika z dojrzałości na danym etapie życia.  

Jak przepracować karmę zdrady? 

K: Tak, to wynika z tego, że na dany moment jesteśmy gotowi przerobić tą karmę. Do momentu, gdy nie jesteśmy gotowi to te sytuacje będą się powtarzały, aż przyjdzie taki moment, w którym poczujemy, że jestem gotowa i zrozumiałam. 

O: Powiedziałabym tak: przychodzi taki moment, że jesteśmy już tak zmęczeni naszym cierpieniem i tak już mamy dosyć, że mówimy “muszę wziąć życie w swoje ręce i coś zmienić”. 

Kolejnym krokiem jest nazwanie problemu i dalej dajesz sobie prawo do pracy nad problemem. I tu warto afirmować: “pozwalam sobie przyciągać najlepsze dla mnie narzędzia do pracy nad sobą”. W związku z tym przyciągamy informacje o tym co nam jest. I wtedy trafia się informacja o karmie, albo o mistrzostwie, albo o innych sytuacjach. 

Jak już jesteśmy na to gotowi, bo mamy serdecznie dość albo wiemy, że może być inaczej, albo wiemy, że całe życie robiłem tak, a teraz zrobię inaczej, to wtedy zaczyna się dziać inaczej i zaczynają przychodzić do nas informacje.  

K: Wtedy zaczyna dziać się magia w naszym życiu. 

O: Tak, bo przychodzi wyjaśnienie i to jest pierwszy krok do sukcesu. Czy afirmacje i “kodowanie” podświadomości wystarczą do przepracowania?  

K: Dużą rolę odgrywa pokochanie siebie, praca z miłością własną. 

O: Tak, bo to się bierze z tego, że w poprzednich życiach nabroiliśmy, to mamy nieuświadomione wyrzuty sumienia. I dlatego nie lubimy siebie. 

K: A z drugiej strony chcemy żeby inni nas lubili, a my sami nie do końca siebie akceptujemy.  

O: Nie może się też trafić ktoś, kto nam to da, bo nie weźmiemy. 

Medytacja dla osób z karmą 14:  

Skupiamy się tylko na oddechu. Pozwalamy by był coraz głębszy i głębszy. Pozwalamy by wszystkie sprawy zostały za drzwiami pomieszczenia, w którym jesteśmy. Tu i teraz jesteś dla siebie i w sobie. 

Poczuj, że energetycznie coraz bardziej zbliżasz się do swojego serca. Poczuj jakby mały człowiek wyszedł teraz z twojej głowy i szedł schodami w dół i doszedł do serca. Rozgość się w swoim sercu. Pozwól sobie zobaczyć, że miejscami to serce jest uszkodzone. Nie skupiaj się na żałowaniu tego, tylko na tym, żeby uświadomić sobie, że tak jest. 

Pomyśl, że masz niesamowity balsam, który wygładzi wszystkie rany w twoim sercu. Poczuj jak masz ten balsam w ręku i jest na nim nazwa “wybaczanie, wybaczenie, przebaczenie, uzdrowienie”. Poczuj, że dokładnie teraz masz możliwość uzdrowić. Pozwól sobie położyć ten balsam na wszystkie sytuacje, w których ktoś cię skrzywdził w bliskiej relacji. Nieważne kiedy, nieważne kto. Pozwól sobie kłaść ten balsam na każdą ranę w twoim sercu. Balsamu masz pod dostatkiem, tyle ile ci potrzeba. Poczuj w pełni błogości i miłości wypełniasz tym balsamem swoje serce, wszędzie gdzie serce tego potrzebuje. Poczuj jak wypełniłeś już wszystkie miejsca gdzie skrzywdzili cię inni. 

Pozwól sobie wybaczyć to co ty innym zrobiłeś złego. Teraz nacieraj balsamem siebie. Wybaczam sobie, uwalniam się od poczucia winy, napełniam się błogością. Pozwalam sobie, już mogę. Pozwalam sobie kochać. 

Poczuj jak całe twoje serce może normalnie bić. Jak zauważasz, że miłość jest czymś dobrym. Jak pozwalasz sobie bywać w tych przestrzeniach miłości. Mimo wszystko. Teraz możesz. 

Poczuj jak twoje serce się uzdrowiło i jak ty się dzięki temu uzdrowiłeś. Pozwól sobie kochać i czerpać przyjemność z bycia razem, z kimś, z twoim ktosiem, którego już masz albo jeszcze nie. Nie ma to znaczenia. Najważniejsze by dać sobie przyzwolenie na życie w pięknym, wybalsamowanym stanie. Pomimo wszystko bądźcie dla siebie dobrzy. 

Skomentuj

O autorce

Olga Stępińska