Karma 19 w numerologii. Jak żyć z karmą władzy i manipulacji?

Tematem tego materiału jest karma 19. Ta karma jest dość specyficzna, bo mało kto chce się przyznać, że posiada karmę władzy i manipulacji. Żyjemy w czasach, gdzie ziemia bardzo podniosła swoje wibracje i wszyscy chcemy być dobrzy dla innych, a ta karma zaprasza nas do tego żeby spojrzeć w siebie, w swoje prawdziwe motywacje i to jak traktujemy innych.

Wszechświat cudownie zaplanował nam spotkanie i o kramie 19 porozmawiam z Mag Pastorsky, która jest 2 z dnia i 7 z całości, natomiast jest otoczona 19 wszędzie, ale o tym sama opowie, oraz z Anią Bąk, która jest podwójną 1, a karmę 19 ma już w dniu urodzenia. Także będziemy mieć dzisiaj możliwość spojrzenia na karmą 19 z każdej perspektywy. 

Czym jest karma 19?

O: Magda, czym jest karma 19?

M: O karmie 19 mówi się, że to jest karma władzy. Tak się formalnie nazywa, ale mówi się też o niej, że to karma tyranii, manipulacji. Karma, którą zbieramy sobie wtedy, kiedy źle traktujemy innych ludzi, w momencie kiedy to my wychodzimy z pozycji władzy. Czy to formalnie, czy to nieformalnie, ale w każdym razie władzy, którą akurat mamy. Bywamy podli, manipulujemy, wykorzystujemy innych. Może się zdarzyć, że mobbingujemy, że ukradniemy pracę innych. Każda taka działalność, aktywność nakręca nam karmę 19.

Jeśli okazuje się, że przyszliśmy na ten świat z karmą 19, bo się urodziliśmy 19, albo przyszliśmy na świat w rodzie gdzie ta karma jest w nazwisku, albo zostało nam nadane imię z karmą 19; to z dużym prawdopodobieństwem jeśli dusza przyszła na ten świat i już na “dzień dobry” ma karmę 19 to znaczy, że w jednym z poprzednich żyć byliśmy tyranem, despotą, źle traktowaliśmy innych ludzi, wykorzystywaliśmy ich. Mieliśmy władzę i zrobiliśmy z władzy bardzo nieładny użytek. Dlatego tym razem nasza dusza postanowiła zrobić inaczej, a żeby zrobić inaczej musi mieć okazję, okoliczności, doświadczyć dlaczego nie należy tak robić.

O: Dokładnie. I osoby z karmą 19 zaproszone są w tym życiu do tego, żeby przez to, że spotykają ludzi trudnych, wchodzą z nimi w trudne sytuacje, uczą się jak nie należy postępować. Aniu, dodasz coś od siebie?

A: Doceniam wiedzę o tej karmie, bo to nie jest nic strasznego. Informacja o karmie to są lekcje. Fajnie dowiedzieć się, że ją mamy, bo wtedy wiemy z czym się mierzymy. Spoglądając na nasze życie, zastanawiamy się dlaczego pewne rzeczy nam się ciągle wydarzają.

Dzięki temu, że dowiedziałam się, że 19 to jest karma, teraz widzę sens w niektórych wydarzeniach, wyciągam z tego wnioski, biorę lekcje. Robię tak, żeby w tym życiu nie ranić ludzi, inaczej podchodzić do pewnych spraw. Trudno się dowiedzieć o tym, że mam karmę tyranii. Byłam osobą, która tyranizowała ludzi, mobbingowała, naprawdę jest bardzo niewygodne się o tym dowiedzieć. Gdy już mamy wiedzę o tym, bardzo dobrze jest pracować nad tym i robić wszystko, żeby później nie trzeba było odrabiać tej karmy, czyli, żeby odrobić ją teraz, w tym życiu. Mamy na to okazję. 

O: Przepracowanie karmy to inwestycja w przyszłe życia. Możesz opowiedzieć o tym jak to było u ciebie, gdy dowiedziałaś się o karmie, Aniu?

A: Podczas zajęć w Szkole Numerologii, mówiłaś, że niewiele osób przyznaje się do tej karmy i ja wtedy pomyślałam, że to przecież nieprawda, ale nie powiedziałam wtedy, że ją mam. Ale jak już się z nią obyłam, przyjrzałam się jej, to dlatego zdecydowałam się teraz o niej opowiedzieć, publicznie przyznać, że mam karmę, pracuję z nią i codziennie jest mi z nią łatwiej. Ale wtedy, gdy mi o niej powiedziałaś, nie mogłam jej zaakceptować. Wsadziłaś mnie wtedy w niewygodne buty. Ciekawa lekcja.

Co, gdy już wiem, że mam karmę 19?

O: Z drugiej strony, gdy uświadomimy sobie, że mamy tą karmę, to pojawia nam się cały wachlarz narzędzi do pracy z karmą. Jak u was przebiegał proces uświadamiania sobie, że macie karmę 19 i miałyście ten moment, w którym zajrzałyście w siebie i uświadomiłyście sobie, że to wy robiłyście niefajne rzeczy innym? 

M: Podobnie jak Ania, gdy usłyszałam, że ludzie nie przyznają się do karmy 19, pomyślałam: “no jak to, mam w nazwisku rodowym; w ksywce z dzieciństwa, którą przedstawiałam się wiele lat później; w nazwisku po mężu, które noszę od 20 lat, to do czego tu się nie przyznawać?” Ale później, jak zaczęłam sobie myśleć czy miałam świadomość czym karma 19 się manifestuje w moim życiu, to okazało się, że nie. Dopiero gdy zaczęłam rozumieć czym ona jest, czym się manifestuje to zaczęłam rozumieć, mapować co tam się w ogóle powydarzało.

Karma 19 może się aktywować w sytuacji formalnej, gdzie jesteśmy w pozycji władzy, w pozycji szefa, lidera, starszego kolegi; ale też w sytuacji partnerskiej, która w teorii powinna się opierać na równości, a jednak ktoś występuje z pozycji siły, przemocy, manipulacji. Tak jak sobie spojrzałam wstecz, w których miejscach mi się ta karma pojawiała, to muszę przyznać, że miałam dużo okazji do pracowania z nią. Nie bez powodu mówi się “koło karmy”. Jak patrzę na 19 to mam wrażenie, że jak człowiek nie będzie przerabiał tego po co tu przyszedł, to nie odrobi lekcji.

Można to porównać do człowieka rzucanego przez fale na falochron. Jak przejdzie na drugą stronę, odrobi lekcje, to po drugiej stronie nie ma fal. Takie jest moje doświadczenie. Udało mi się doświadczyć jak to jest, gdy komuś coś robię, z perspektywy czasu i analityki, odpaliła mi się siódemkowa analityka i zrozumiałam co się tam wydarzyło. I udało mi się “wsadzić rękę w ogień”, że to naprawdę boli i to nie jest fajne. Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Zrozumiałam jakie to jest uczucie. Jak już się zrozumie to chęć zrobienia komuś innemu czegoś takiego jest zerowa. 

Karma 19 w nazwisku rodowym

O: Powiedz Magda jeszcze o tym jak to jest gdy ma się tą karmę w rodzie? To jest bardzo ciekawy przykład. Jak macie karmę w nazwisku rodowym to jest podwójny problem tak naprawdę. Poza tym, że sami ją macie, to dookoła macie ludzi w rodzie, którzy was utwierdzają w różnych rzeczach, bo tak działają, niekoniecznie w sposób wzmacniający. 

M: Tak, to rzeczywiście ciekawe doświadczenie. Przypomniałam sobie ten swój pierwszy “falochron” ze wczesnego dzieciństwa, to pierwsza była fala wycofania, samotności i nawet nie wiem kiedy stało się tak, że byłam hersztem bandy chłopaków i rozkazywałam im. To była podstawówka, było minęło. Szybko udało mi się wejść w tym czasie na liderskie pozycje: przewodniczącą klasy, przewodniczącą szkoły, przewodniczącą kolonii. Gdziekolwiek nie trafiłam, to trafiałam w takie ustawienia. Szybko zrozumiałam, że formalna pozycja władzy może służyć do tego, żeby robić z niej dobry pożytek. I tu dziękuję, że mogłam to szybko zrozumieć.

Jednak w relacjach towarzyskich, jako nastolatka miałam typowo dziewiętnastkowe ego. Przychodziłam do domu i mówiłam, że zrobiłam tak i tak, a wszyscy mi mówią, że manipuluję. Na to moja mama, która była 19 z imienia – zaprzeczała. Uważała, że to inni nie mają racji.

Dopiero będąc osobą dorosłą, wykształconą, nauczyłam się komunikacji bez przemocy (NVC), nauczyłam się w jaki sposób rozmawiać z ludźmi, aby ich nie ranić. I nauczyłam się czym jest manipulacja i manipulacyjna postawa. Przeanalizowałam jak ci źli ludzie w liceum mogli mówić, że ja manipuluję? I okazało się, że mogłam odhaczać na liście swoje manipulacyjne zachowania, a jednocześnie w domu pojawiało się wzmocnienie, że ze mną wszystko jest ok. Wyrosłam w pewnych wzorcach komunikacji.

W nazwisku po mężu również mam 19 i mieszkam z mężem od ponad 20 lat, też cały czas mam na bieżąco. Czuję, że jednak moje główne wibracje 7 i 2, robią mi bardzo dobrą robotę w przepracowywaniu karmy. Uważam, że w jednym momencie, kiedy bardzo mi się aktywowała energia 19 i doświadczyłam bardzo szpetnego mobbingu, na dodatek z 13 (bardzo przykre półtora roku w moim życiu, u bardzo złego pracodawcy). Zrozumiałam, że karma 19 pomogła mi odrobić moją lekcję 2, czyli uszanowania swoich granic, zadbania o siebie. Kiedy doszłam do bardzo, bardzo złego momentu, złego traktowania, wyzysku, kradzieży własności intelektualnej, postanowiłam odejść, wygasła mi umowa i nie podpisałam nowej. Co prawda nie mogłam znaleźć wtedy nowej pracy, ale straciłabym szacunek do samej siebie. Musiałam uszanować samą siebie. I wtedy na gadu-gadu (bo to było aż tak dawno temu), dostałam informację, że ktoś szuka do pracy osoby o moich kompetencjach. I to była firma, w której obecnie pracuję, od ponad 18 lat. Natychmiast wszystko puściło, przez te półtora roku cały czas szukałam pracy, żeby się stamtąd wyrwać i nic, a tu nagle szybko znalazłam pracę. Karma, w tym wypadku, boleśnie pomogła mi przepracować kawałek mojego dwójkowego wyzwania. A dwójkę miałam nie tylko z dnia, ale też w innych ustawieniach. To był mój czas na przepracowanie dwójki. 

O: Nie każdy będzie wiedział. Z dwójką chodzi o to, żeby nauczyć się współpracy bez wchodzenia w postawę poddańczą. 

M: Dokładnie. Swoją dwójkę odbieram jako wibrację bardzo pacyfistyczną, w moim wykonaniu. Ja się z nią czuję pacyfistką i tym bardziej szeroko otwieram oczy, gdy trafiam na pozycję wojownika. I zastanawiam się skąd się na niej wzięłam, a okazuje się, że to “zasługa” 19. Bo 19 to 1, to lider. Jednak tu oddam głos Ani, bo co ja będę mówić o 1, skoro Ty, Aniu masz ją podwójnie. 

Karma 19 w dacie urodzenia

A: Oj tak. Podwójna 1 nie pomaga 19. Tak jak ciebie Magda słucham teraz to przypomniała mi się szkoła podstawowa, jak mnie mobbingowano, dokuczano ze względu na mój duży nos. Szkoła podstawowa nie była dla mnie fajna. Dalej potoczyło się lepiej. Jednak w pracy znowu doświadczyłam mobbingu ze strony pracodawczyni, która również w nazwisku miała 19. Wtedy o tym nie wiedziałam, ale teraz jak analizuję całe swoje życie, z czym się spotykałam, to właśnie to wychodzi. Pomimo tego, że ona mnie mobbingowała to dała mi powera do działania, uaktywniła moją 1, chciałam udowodnić, że ja się nie dam, idę po swoje. Zakończyłam z nią współpracę, życie się toczyło fajnie i poszukałam sobie męża z 19. Ta karma ciągle do mnie wraca. 

O: Tak jak wcześniej nam mówiłaś, że i ty i on urodzeni 19, że to fajnie.

A: Tak, dokładnie. I zawsze mówiłam mężowi, że na jego pierwsze urodziny urodziła mu się żona, bo jest między nami rok różnicy. Z tym, że on jest 9 więc jest łagodniejszy. Życie się układało dość spokojnie. Przychodzili jednak do mnie ludzie, którzy mnie wykorzystywali. Przychodzili po pomoc, ale tak naprawdę mnie wykorzystywali. Zastanawiałam się dlaczego do mnie przychodzą i mi znikają z życia, wpadają na chwilę. Już tak nie pomagam ludziom, jest mi z tym lżej, ale do mnie do pracy przyszła dziewczyna, która w nazwisku rodowym ma 19, o czym dowiedziałam się niedawno. I to ja jej dokuczałam tak naprawdę, ja ją mobbingowałam. Gdy teraz na to patrzę, to ja dużo od niej wymagałam, nie komunikując się wprost. Myślałam, że ona wykona moje oczekiwania, mimo, że ja o nich nie mówiłam. Oczywiście one nie mogą być spełnione, skoro ona o nich nie wie. Uczę się komunikacji z nią.

Przez tą sytuację poważnie zachorowałam. Miałam 4 miesiące wyjęte z życiorysu. Uznałam, że muszę zadbać o swoje zdrowie i wtedy przyszła do mnie refleksologia i ja czuje, że przepracowuję przez to moją karmę 19. Nigdy nie lubiłam stóp. Dla mnie stopy to był ostatni element ciała, a teraz, gdy pracuję ze stopami okazuje się, że je uwielbiam. Służę innym z pokorą i czuję, że przepracowuję moją karmę. Komunikuje się i nie narzucam swojego zdania. Słucham ludzi.

Wcześniej narzucałam zdanie, wiedziałam wszystko najlepiej, byłam wszystkowiedząca. Wiem, że każdy ma prawo`wypowiedzieć swoje zdanie. Aczkolwiek całe życie przyświeca mi motto “traktuj innych jakbyś sama chciała być traktowana”, ale nie wiedziałam wtedy o karmie itd. Nie zawsze robiłam tak jak powinnam, to były moje lekcje, wyciągnęłam z nich wnioski. Gdy dowiedziałam się jak z tym trzeba pracować to jest mi o wiele łatwiej.

Jak zaczęłam to relacje z koleżanką w pracy się poprawiły. Koleżanka też była zdziwiona, że inaczej rozmawiamy, że ja ją słucham. Teraz wiem, że ona nigdy nie zrobi tak jak ja bym chciała, a ja nie zrobię tak jak ona by chciała. Akceptuję to. 

Przepracowywanie karmy 19

W domu, z mężem też podczas rozmów, wyrażamy to co chcemy powiedzieć, nie oczekujemy. Gdy ktoś od kogoś czegoś oczekuje to po prostu niech o tym mówi, nikt się nie domyśli. A mało tego. Dostałam dwie córki 5. 19 z 5 to żywioł, chaos. W wyznacznikach karmicznych mam wyzwanie, że dzieci będą moimi nauczycielami. Uczę się pokory, szacunku, zrozumienia drugiego człowieka, być dobrym człowiekiem, rozumiejącym innych. Pozwalam innym być sobą. Pełna akceptacja. Zastanawiałam się nad tymi moimi momentami, gdy 19 się manifestowała, a nie wiedziałam o niej i broiłam, a życie mnie doprowadzało do pionu. Wydaje mi się, że warto na co dzień traktować ludzi z szacunkiem, tak jakbyśmy chcieli, żeby nas traktowano. 

M: Tak. Myślałam, że mam bardzo dobrze przerobione wszystko i coś mnie podkusiło i zachowałam się bardzo paskudnie wobec kogoś. Na szczęście, z karmicznego punktu widzenia, to była tak zwana krótka piłka. Jak dostałam zwrotnie, to nawet nie spionizowało mnie to tylko rozpłaszczyło, przeczołgało. Z perspektywy czasu, jak spojrzałam na to w świadomości to właśnie miałam poczucie, że co mnie podkusiło. Zrozumiałam, że dostałam cios wcale nie za darmo, a dostałam przepotężnie. Jak dałam to dużo mocniej wróciło, tak żeby zrozumieć.

Lekcją naszej 19 jest to, aby szanować drugiego człowieka i traktować go tak jakbyśmy chcieli sami być traktowani, jak powiedziała Ania. I że nie ma lepszych i gorszych, nie ma hierarchiczności. Takie poczucie lepszy-gorszy, szanuje-nie szanuje, to mechanizm na zasadzie podziwu, że ktoś nie szanuje ludzi. Chęć wejścia z taką osobą w relację, bo taka osoba jest “fajna”, taka ponad skoro nie szanuje. Pojawiał się człowiek, który szanował tą osobę z 19. To też jest praca z poczuciem własnej wartości, my musimy znać wartość innych i znać wartość swoją. Jeżeli ktoś tutaj przychodzi do mnie z sympatią i z szacunkiem, a ja gdzieś do końca tej sympatii szacunku nie mam do siebie, to kim ten ktoś jest, że mi to w ogóle okazuje – to ja go nie szanuję. Jak przychodzi ciepła, życzliwa osoba też nie szanuje. Takie coś też miałam okazję widzieć i uwierzcie mi, to tak potrafi latać długo, latami. Jak się nie pojawi ten trochę metapoziom, po mojemu, ta refleksja, co tutaj się właściwie zadziało, po co tu jesteśmy, dlaczego mi się to przydarza w kółko, dlaczego mi się to powtarza? Myślę, że to jest taki sygnał jeżeli coś nam się powtarza w kółko, czyli ewidentnie mamy jakiś schemat, to to jest ten moment, że warto się temu przyjrzeć. 

O: Jeżeli sobie założymy, że to nie jest tak, że wszyscy dookoła są źli, tylko wszyscy dajemy sobie lekcje i przestaniemy je dostawać jak w końcu zrozumiemy i je odrobimy. Najprostszym sposobem do uzdrowienia karmy jest to, żeby zrozumieć jak nie robić, bo to jest bardzo istotne, żeby tak naprawdę przestać robić.

Pamiętam jak nasza przyjaciółka opowiadała jak była ze znajomymi i wszyscy gdzie tylko mogła być 19, to mieli 19. Oni szli i mówili, że “nie tam nie idziemy tam leży biedota, nie tam nie, bo plebs” itp. itd.. Przy 19 my mamy problem z tą taką dumą “nie”, że czujemy się lepsi od innych i podbijamy sobie to ego cały czas. Przy tej karmie 19 trzeba uświadomić sobie, że wszyscy jesteśmy równi, ponieważ wszyscy przyszliśmy tu tylko i wyłącznie po to, żeby odrabiać nasze lekcje takie czy inne. Wszyscy jesteśmy uczniami tej samej szkoły. To cudowne, że o tym mówisz. W ogóle jak was słucham to moje serce rośnie. Dokładnie to trzeba mówić przy tej karmie, że zauważamy i uczymy się nie być podli dla innych. 

A: Ja jeszcze właśnie, Olga dodam, że ja chyba się asekurowałam całe życie. Zawsze mówiłam, że ja nie mogłabym być kierownikiem, bo jak ja bym była kierownikiem, to ja bym zajechała ludzi. Cały czas miałam tą świadomość i ja o tym głośno mówiłam, nie wiedząc, że to jest karma. Czułam, że ja się na takie stanowisko nie nadaje, to jest bardzo ciekawe.

O: Bardzo ciekawe, bo jesteś podwójną jedynką, czyli wiemy, masz predyspozycje. To jest bardzo ciekawe co mówisz, bo czasami mimo, że mamy predyspozycje to czujemy, że mamy tyle w sobie czegoś takiego co spowoduje, że zajedziemy ludzi. Ale może jak zrozumiałaś tą karmę to może już teraz Aniu można się otworzyć na to bycie kierownikiem?

A: Dokładnie, teraz mam możliwość.

M: To jest też dokładnie moje przemyślenie. Jestem zaskoczona, że to powiedziałaś, bo myślałam, że to jest takie bardzo moje. Jak się znajdowałam w tej pozycji, nazwijmy to władzy, to ja nie chciałam tego, ja to chciałam oddać, ja się nie cieszyłam tą pozycją, nie miałam ochoty z niej korzystać. Teraz jak to mówisz i teraz mając też wiedzę ze Szkoły, wiem, że to była taka obawa, dusza wiedziała, że nie chce tak robić. Bała się, że sobie widocznie nie poradzi być w tej pozycji, więc konsekwentnie uciekała z tej pozycji.

Życie z karmą 19

Mam na koncie doświadczenia gdzie mój mąż, jedynka, łapał się za głowę i mówił “odmówiłaś kolejnego awansu?”. A ja mówię: “ja tam nie chcę być”. A to życie tak mnie tam wkłada. Właśnie teraz sobie myślę, że to chyba było OK, uciekać jak się boję, że naszkodzę. Jak z perspektywy czasu na to patrzę, to myślę sobie, że w tej chwili nie nazwałabym tego, że ona się manifestuje w ten sposób, że mamy predyspozycje do tego czy żeby coś robić albo nawet ciągoty do tego, żeby coś robić. Ja nie widzę tego tak. Ja widzę to tak, że mamy umiejętność, żeby tak robić, mamy oprogramowanie jakbyśmy go chcieli użyć i nieustająco, przez całe życie tak jest i tak pewnie będzie. Będziemy mieć okazję, żeby tak robić. Jakiś czas temu był Live na temat karmy 14, o której się mówi, że jest karmą wolności, a bardziej wprost, że to jest karmą zdrady. Myślę, że podobieństwo między tymi dwiema karmami polega na tym, że w tej 14 redukuje się do 5, która potrafi nadać wiele atrakcyjności osobie, która ją ma i to jest to oprogramowanie, ten parametr. Osobie z 14 będą po prostu zdarzały się sytuacje, w których z tej atrakcyjności będzie mogła zrobić użytek, nie do końca z poszanowaniem uczuć innej osoby. Chodzi o to, żeby z tych okazji nie korzystać. 

O: Pracowałam kiedyś z mężczyzną, który miał tą karmę i w dniu urodzenia i w imieniu i w drugim imieniu i on mówi: “te kobiety mi się same pchają”. Na to ja mówię: “a mógłbyś nie korzystać, bo chyba masz coś do powiedzenia?” Dokładnie tak jak mówisz one mu się same pchały, bo tego seksapilu było mnóstwo.

M: Karma idzie w takich dwóch równoległych parametrach. Jakbym to miała przełożyć na 19: jedno to jest to oprogramowanie, bo 19 redukuje się do jedynki, a jedynka to jest lider przywódca. Nawet taką osobę z ustawieniami jak moje, czyli siódemkę z dwójką, wepchnie raz, drugi na stołek albo na tą górkę. Parametr jest i co chwilę będą się pojawiały okazje, okoliczności, mówiąc w kontekście dziewiętnastki, władzy, okoliczności wywierania wpływu. Czy to towarzyskie, czy to w hierarchii. To się zdarza. Teraz chodzi tylko o to, co my w tej sytuacji zrobimy. To co Ania powiedziałaś, unikanie tej okoliczności, to również była moja strategia przez lata, ale jak widać nadal, pracuje w dużej firmie od lat na menedżerskich stanowiskach. Mam nadzieję, że nikogo nie skrzywdziłam.

Jeśli możemy przejść płynnie do sposobu przepracowania karmy to powiem, że tak jak doświadczyłam bardzo bardzo złego pracodawcy zanim przyszłam do tej firmy. Wiedziałam doskonale czego nie robić i dlaczego nie robić. Trafiłam na absolutnie fantastyczną szefową w tej firmie. Miałam wielu szefów i szefowych w tej firmie, ale ta pierwsza babka była naprawdę niesamowita mam ją na zawsze w pamięci, w sercu i na swojej ścieżce edukacyjnej. Zrozumiałam jak cudownie jest mieć dobrego szefa i podjęłam postanowienie bycia dobrym szefem. Gdy kolejna osoba z mojego zespołu przekazywała wiedzę nowej osobie, i ta nowa osoba mi później, po długim czasie powiedziała czego się dowiedziała na przekazaniu wiedzy: “Masz szczęście, że do niej trafiłaś, bo najlepsza szefowa, pracownicy i jej zespół ma u niej jak w niebie.” Taką rzeczą, którą przez lata się zajmowałam był program dbania o pracowników w firmie, tak to można przetłumaczyć na język polski. Było to coś co robiłam tak naprawdę z własnej woli, w swoim wolnym czasie, bez płatnych nadgodzin, bez nagród, bez premii. Czerpałam radość z tego, że to się dzieje. Zdarzało mi się usłyszeć krzywdzące słowa, że ja to robię bo tam mam z tego jakieś benefity, albo dla kariery, albo na przykład natyrałam się bardzo długo. Wydeptywałam ścieżkę, żeby pracownikom umożliwić jakąś aktywność i na koniec od nich usłyszałam, że tak naprawdę oni to zrobili, a ja tu się podpinam, bo przyszłam zrobić zdjęcie, żeby firma miała z tego benefit. Muszę się niestety przyznać, dla numerologów powiem, że w moim roku numerologicznym numer 4, zajechałam się robiąc ten program po nocach tak bardzo, że padł mi system. Padło mi ciało i musiałam pójść na miesiąc zwolnienia lekarskiego. I tak kochałam ten program. Jeszcze dziś rozmawiałam z ludźmi, którzy mi mówili, że przyszli do tej firmy dlatego, bo ta firma miała markę tak dobrego pracodawcy. To jest niesamowite dla mnie, to autentyczna szczera, radość. To co Ty Ania mówisz o refleksologii, że znalazłaś coś w czym czujesz, że to przepracowujesz.

A: Tak tak, ale właśnie to wszystko robię dla drugiej osoby to jest przyjemność. Mój mąż zawsze się śmieje ze mnie, że nawet jak jestem zmęczona, a przyjdzie osoba, która potrzebuje zabiegu, siadam z przyjemnością. Z wielką przyjemnością, bo ja wiem, że ja chyba to odpracowuję. Dodatkowo dostałam w bonusie dziecko, któremu mąż nadał imię z dziewiętnastką, ja dałam cudownie Wiktoria, a mój mąż dał jej Aurelia, z 19. Mam dwie córki i widzę różnicę. Właśnie z tą moją 19 pracujemy nad komunikacją, uczy takiej pokory, szacunku, zrozumienia i żeby to dziecko też się wypowiedziało. Ona ma bardzo dużo do powiedzenia, o czym my, dorośli czasami zapominamy. Dzieci mają czasami więcej do powiedzenia niż my sami, bo my tak naprawdę tego świata co jest teraz nie znamy tak jak dzieci. Cudowna lekcja życia, przepracujemy to szybko bo wiemy co mamy robić. 

Czego unikać mając karmę?

O: Słuchajcie, nie ma określonego czasu ile ma trwać karma. Nie liczymy w godzinach. Ja nagrałam kiedyś taki filmik, że karmę nie liczymy na godziny. Karma trwa tak długo jak zrozumiesz o co chodzi, a zrozumiesz w momencie jak będzie cię kusiło i tego nie zrobisz. Zawsze mamy dostęp do możliwości, w sensie możemy korzystać z karmy, ale możemy świadomi tego nie robić.

Przy karmie 19 i wspomnianej tutaj karmie 14, które jakbyśmy powiedziały są z jednej rodziny karm. Dokładnie tak jak ten mój kolega: nie wpuszczaj tych kobiet po prostu nie wpuszczaj. Masz możliwość ich nie wpuścić. Jeżeli wiesz, że tym spotkaniem komuś zrobisz przykrość to tego nie rób po prostu. Jeżeli masz żonę i chcesz mieć takie życie, to trzeba podjąć inne decyzje, coś zmienić, żeby nie krzywdzić.

To samo jest z karmą 19, mamy chwilę przyjemności, chwilę triumfu, że o dowaliliśmy, jesteśmy lepsi, zmanipulowaliśmy sytuację i budujemy się w tym. Ale tak naprawdę, w dłuższej perspektywie, to bardzo obniża nam wibracje i za chwilę przyjdzie ktoś do nas, silniejsza dziewiętnastka. 

M: Jeśli ktoś ma taką trudność ze zrozumieniem, że ok 14 rozumiem, pociągająca sytuacja, atrakcyjne kobiety się pchają do łóżka. Natomiast co to za atrakcja z 19? Pomyślcie jaka atrakcyjność tkwi we władzy. Niektórzy ludzie wszystko co robią podporządkowują temu żeby mieć władzę. Władza to jest potężna rzecz. 

O: Ostatnio rozmawiałam z moim kolegą, powiedział mi że zdał kolejny egzamin i ma pozwolenie na broń, jakieś kolejne pozwolenie na broń. Spytałam się co mu to daje, że ma tą broń w ręku? On odparł, że to jest władza, ja zarządzam czyimś życiem. Myślę, że karma 19 jest bardzo kusząca i bardzo kuszące jest to, żeby właśnie z niej korzystać. Nie zrobimy konkursu co jest bardziej kuszące czy 19 czy 14, ale tak jak powiedziałyśmy to są karmy z jednej rodziny karm. Trzeba wiedzieć, że tak samo jak w przypadku czternastki, tak w przypadku dziewiętnastki wszystko zależy od nas.

A: Tak, karma 19 nauczyła mnie tego, że potrafię się przyznać do błędu i przepraszać jak coś zrobię źle. Wcześniej tego nie robiłam, ale teraz to czynię, bo mi jest później łatwiej jak temat został rozwiązany.

Dzieci z karmą 19

O: No właśnie. Na zajęciach mówimy, że to jest karma zastępcy kierownika, bo nad nim jest kierownik i pod nim są ludzie i każdy coś od niego chce, każdy ciągnie w którąś stronę i ta osoba musi sobie znaleźć jakieś miejsce, żeby w tej sytuacji jakkolwiek funkcjonować. Co byście doradziły matkom, które mają dzieci z tą karmą? 

A: Z własnego doświadczenia, mam właśnie dziecko z 19. Komunikacja, słuchanie, rozmowy, czasami trudne rozmowy i akceptacja wyboru tego dziecka. Czasami warto pozwolić mu wybierać, pozwolić robić błędy i uszanować prawa tego dziecka. Nie być władczym, bo ja jestem w roli rodzica, a ty dziecka. To nie do końca tak działa. Dziecko potrzebuje rodzica, ale też zrozumienia, oparcia. Nie do końca zgadza się tu teoria rodzica-partnera, rodzica-przyjaciela, ale jednak dziecko wraca do rodzica jeśli wie, że znajdzie w nim oparcie, takiego rozumiejącego rodzica, a nie tego władcę.

O: Żeby pokazać dziecku, że nie tylko władza, że może być też sytuacja win-win. Teraz bardzo dużo się mówi o win-win, nawet w handlu, co jest piękne według mnie, czyli dbamy o to, żeby były dobre relacje.

A: Tak, że relacje będą lepsze, będzie zrozumienie. I wszyscy wygrają.

O: Tak, dokładnie, bo to o to chodzi.

M: Z perspektywy dziecka, to co by mi pomogło szybciej się uporać i ograniczyć tą liczbę ręki wsadzonej w ogień, żeby było łatwiej, to na pewno dobra komunikacja. To co ty Ania powiedziałaś o komunikacji, że uczycie się rozmawiać, naprawdę nauczyć się komunikacji bez przemocy, nauczyć się rozmawiać z ludźmi z szacunkiem, nauczyć się wprost wyrażać swoje myśli. Odpuścić tą manipulacyjną mowę, a nauczyć się mówić jasno, nie reagować manipulacyjnymi reakcjami. Sam sposób prowadzenia rozmowy może prowadzić do poczucia winy po jej zakończeniu. To już jest sygnał, że coś już jest nie tak. A chodzi o to, aby nie było poczucia winy. To jest lekcja dla dzieciaków, według mnie, która bardzo im ułatwi pójście przez życie z tą karmą. I druga rzecz, myślę równie ważna, to jest jeszcze… 

O: Przepraszam, tylko dodam, że ja doradzam zawsze, żeby dopytywać, o co tak naprawdę chodzi. I w sytuacji, gdy dziecko manipuluje, próbuje różne rzeczy, żeby dociekać tego jaka jest prawda, co jest w tobie prawdziwe. Pokazywać dziecku, że ono nie musi nosić tej maski, że ono może być prawdziwe, że ono może powiedzieć dokładnie o co mu w danym momencie chodzi. Te pytania są trudne, nawet dla nas dorosłych są trudne często, ale już zaszczepiają w dziecku to, że może sobie pozwolić na prawdę, nie musi zawsze grać. Tak tylko dopowiedziałam, bo punkt drugi już zaczęłaś.

M: Tak, to co powiedziałaś bardzo by mi też jako dzieciakowi pomogło. A punkt drugi to jest takie naprawdę zrozumienie, że ludzie są równi. Mamy taką tradycję na Andrzejki robimy wróżby i czasami są to wróżby Zen. Wyciągnęłam sobie wróżbę, która jest naprawdę dla 19. Ona brzmi mniej więcej tak:

zrozum, że trud rosnącego źdźbła trawy nie jest mniejszy niż podróżny trud gwiazd. I to trzeba zrozumieć: każdy z nas ma swoją drogę, każdy z nas ma swoje wyzwania. A jeśli ktoś się urodził taką 19 jaką ja miałam, 19 w polu, gdzie nie kosztowało mnie to żadnego wysiłku, że byłam najlepszą uczennicą w klasie, że miałam same piątki, że to była moja oczywista pozycja w życiu. Koleżanka z kolei też z 19 bardzo silną w polu, wspomina swoje dzieciństwo, że jej tata był wojskowym na bardzo wysokiej pozycji i ona wjeżdżała do niego do pracy i była królewną, to była jej naturalna pozycja w życiu. Myślę że moja mama zrobiła dla mnie przecudowną robotę, bo ona mi zawsze kazała stawać po stronie najsłabszych, najbiedniejszych, najbardziej pokrzywdzonych, odrzuconych. Dziękuję mamo, to jest szkoła mojej mamy.

Myślę, że jak rodzic da takiej 19 właśnie takie coś to jest bardzo dobra umiejętność. Do dziś to pamiętam, że to było wyuczone, że ja tego nie robiłam bo taka byłam wspaniała, komuś się działa krzywda, a ja mu pomogłam. Czym skorupka za młodu nasiąknie…. Jak tego się człowiek wyuczy to mimo, że nie ma tego z urodzenia, ale wyuczone też się całkiem dobrze trzyma przez całe życie.

Dlaczego Szkoła Numerologii?

O: Dlatego w szkole numerologii zawsze mówimy: zróbcie portrety rodzicom, żebyście dowiedzieli się czego was nauczyli. Dziewczyny jeszcze powiedzcie skąd zainteresowanie numerologią. Jesteście absolwentkami drugiej edycji. Dlaczego wybrałyście szkołę numerologii?

A: No ja wybrałam dlatego, że przy porannej kawie w niedzielę wyświetliłaś mi się na Facebooku z kursem afirmacji i dekretów.

Poszłam na ten kurs, to był przepiękny czas i pamiętam jak dowiedziałam się o szkole numerologii. Nie spałam do północy, żeby się zapisać. Była awaria serwerów i nie można się było zapisać i ja afirmowałam: jak to jest mi dane to ja tam będę. Tak bardzo chciałam być. Później, w międzyczasie, okazało się że numerologia jest niesamowicie pomocna w refleksologii. Te dwie dziedziny tak się wiążą, że to jest przecudowne. A dodatkowo jak byłam dzieckiem to umiałam wyliczać wibracje główną, ja liczyłam już wtedy te cyferki, już wtedy się tym interesowałam, ale nie miałam pojęcia, że ta numerologia to jest tak szeroki wachlarz informacji. To jest instrukcja obsługi człowieka. Niesamowite przeżycie, niesamowite informacje. Zrozumiałam siebie i otrzymałam bardzo cenne informacje. Jak szłam do Szkoły Numerologii to nawet nie miałam pojęcia, że tylu rzeczy się będę uczyła.

M: Po raz kolejny, to jest niesamowite Ania co powiedziałaś. Nie wiedziałam o tym, że liczyłaś jako dziecko. Ja też liczyłam jako dziecko. Najbardziej niesamowite było to w jaki sposób przyszła do mnie numerologia w dorosłym życiu. A przyszła w ten sposób, że w fantastycznym kręgu moich koleżanek, które mają cudowne pasje, jedna z nich właśnie załapała bakcyla numerologicznego. Dziękuje Kasiu. Zawsze miałam wrażenie, że w tym kręgu pięknych kobiet, każda ma coś unikalnego czym się zajmuje. I okazało się, że też chcę nauczyć się numerologii. Uwierzcie mi, ja się hamowałam przez jakiś czas. Byłam przekonana, że nie ma sensu, żeby się tym zajmować. A to jest przecudowne, bo ja mogę do Kasi dzwonić i mam z kim rozmawiać

 Ale jak zaczęłam liczyć to miałam wrażenie, że ja już to kiedyś robiłam. I liczę i tak słyszę głos: “tak tutaj to redukujesz i ci wychodzi to i to”. Mówię: “no nie, słyszę głosy, no nie najlepiej”.Ale później dotarło do mnie, że to moja mama do mnie mówi. Zadzwoniłam do niej mówię: “mama, a ty masz jakąś książkę z numerologii, bo zaczęłam się interesować”. A mama mówi: “nie książki nie mam, ale przecież już jako dziecko się tym interesowałaś, pamiętasz liczyłyśmy”. I wtedy mi się wszystko przypomniało jak w podstawówce siadałyśmy i liczyłyśmy: z imion, z nazwisk, redukcję. Mama interesowała się tym tylko przez chwilę, a ja razem z nią. Zasiałam nasiono głęboko w ziemi i już drobne 30 lat później ono zakiełkowało. 

A dlaczego szkoła? Od momentu jak dowiedziałam się o szkole i do momentu jak się zaczął semestr, to ja zdążyłam przeczytać parę książek, zdążyłam obejrzeć cały internet. Przekonałam się, że jest bardzo dużo metodologii i naprawdę warto to zrobić dobrze, warto to zrobić metodycznie. I jeszcze jedna rzecz do mnie bardzo jasno dotarła: naprawdę łatwo jest to wszystko policzyć, tylko zabawa zaczyna się wtedy kiedy chcemy to zinterpretować. I o ile można sobie w łatwy i wcale niekoniecznie niepoprawny sposób znaleźć co oznacza jakaś główna wibracja, ta wiedza jest mniej więcej dostępna, o tyle zrozumieć co to robi, nie jest już tak łatwo. Historie które dzisiaj opowiadałyśmy, co ta 19 robi kiedy jest w dniu urodzenia i jest podbita wibracją główną 1, a co robi kiedy się pokazuje jako takie “Dolby surround”. Pokazuje się tu tu i tu, a parametry życiowe mówią w jaki sposób można to przerobić. Nie dowiemy się tego z internetu, do tego potrzeba pogłębionej wiedzy. Zgadzam się też z tym, co ty Ania powiedziałaś, że to jest absolutnie otwarcie oczu i to bardzo szeroko, na to co z tego wszystkiego wynika. Jeśli chcemy się tym z kimkolwiek dzielić to po prostu warto umieć robić to dobrze. Podświadomość to potęga. Żeby nie dać komuś jakieś mylnej informacji i nie zaindukować go w jakimś złym kierunku. Dlatego po to mi była szkoła.

O: Dziękuję bardzo, to była przyjemność was uczyć. Bardzo się cieszę, że macie te nagrania, bo to widać jak na początku wszyscy błądzą, zadają taką całą masę pytań. Co zajęcia jest mniej wątpliwości, jest mniej pytań, uspokajamy się i na ostatnich zajęciach to już są dowcipy. Dowcipy takie numerologiczne. No ja oczywiście już tęsknię, że to się skończyło. Na szczęście mam drugi semestr, numeroterapię, gdzie mogę się spotykać i porozmawiać, bo na każdych zajęciach i tak odnosimy się do numerologii. 

Bardzo bardzo wam dziękuję. Jestem z Was bardzo dumna. Teraz mówi moja dziewiątka, jak słyszę jak ktoś ma karmę i jak ją pięknie umie wytłumaczyć i przerobić to ja się wzruszam. Wzruszam się też jak na przykład na szkole numeroterapii ktoś mówi, że tu się odważy coś powiedzieć, nigdy w życiu się nie zgłosił, a tu się odważy coś powiedzieć i właśnie po takim ćwiczeniu zdecydowałyśmy na ostatnich zajęciach z numeroterapii, że Magda poprowadzi dzisiaj medytację.

M: zrobię to z przyjemnością 

O: Bardzo serdecznie zapraszamy, ja gram dzwoneczkiem i robię reiki. Madzia robi medytację. To jest medytacja na uwolnienie karmy 19, ale nie tylko. Bo czasami nie mamy karmy, a mamy trudne sytuacje z innymi i ta medytacja też wam na te trudne sytuacje pomoże. Nie mogę jeszcze nie podziękować Eli, która z Magdą trenowała, żeby ta medytacja dzisiaj poszła jak najlepiej.

ZAPISZ SIĘ DO SZKOŁY NUMEROLOGII NA EDYCJĘ 2023/2024!!!

Medytacja na karmę władzy 19

Medytacja:

Ta medytacja poprowadzi nas w bezpieczną przestrzeń, na obłoki. Usiądź wygodnie i zamknij oczy i skup się już tylko na swoim oddechu. Wdech i wydech. Poczuj jak możesz sobie zapewnić bezpieczną przestrzeń wokół. Jak pozwalasz, aby wszystkie sprawy dnia codziennego pozostały za drzwiami pomieszczenia, w którym jesteś. Oddychaj. Wdech i wydech. Wdech i wydech. Poczuj jak każda komórka twojego ciała może się odprężyć. Wdech i wydech. Poczuj teraz jak twoje ciało robi się cięższe i cięższe, a twoja świadomość robi się lżejsza i lżejsza i lżejsza. I tak pozwalasz sobie odpłynąć. I lecisz i lecisz i lecisz. Właśnie jesteś na obłoczku, zobacz jak jest pięknie dookoła. Przypomnij sobie, że jest ci bezpiecznie. Zobacz, że jesteś w dobrym, bezpiecznym dla ciebie miejscu. Zaufaj, że to co teraz się wydarzy to jest to co ma się wydarzyć. Teraz to jest ten czas, to jest to miejsce. Ty masz swój obłoczek, poczuj jak ci lekko. Poczuj jak tu i teraz, na tym obłoczku możesz być naprawdę szczery, naprawdę prawdziwy. Daj sobie prawo do pełnego uzdrowienia. Daj sobie jeszcze chwilę. Oddychaj. Wdech i wydech. I chodź i zobacz jak przychodzi do ciebie ta sytuacja, zobacz jak przychodzi do ciebie ten kontakt z tym człowiekiem. Przychodzi ta karma. Albo zobacz jak przychodzą ludzie, których kiedyś z jakiegoś powodu odrzuciłeś. Poczuj, że idą i pamiętaj jest bezpiecznie, jesteście na obłoczkach. I teraz powiedz to co ty masz do powiedzenia. Powiedz o swoim żalu, o swoim bólu, powiedz to. Teraz pozwól, żeby przyszły osoby, które przyjdą po twoje wybaczenie. Powód i osoba, którą zaprosiłeś mówi jak to wygląda z jej strony. Oddychaj, nie bój się niczego. Jesteście na obłoczkach. Wszystko wydarza się pięknie i błogo, nawet jeśli rozmawiacie o trudnych sprawach, to tylko jej wysłuchaj. Zobacz jej punkt widzenia. A teraz pozwól by do was wszystkich popłynęła energia ze słońca, z takiego prawdziwego uzdrowienia, z prawdziwej błogości. Jeśli jest taka możliwość złap tą osobę za rękę, albo te osoby. Połączcie się. Przekażcie sobie energię czystej, prawdziwej miłości. Jeśli to tylko możliwe podziękujcie sobie za to doświadczenie. I teraz niech cały obszar wypełni energia uwalniania od poczucia winy. Uwalniajcie się wszyscy. Uwalniajcie, temat jest zamknięty. Poczuj jak wypełnia was energia odprężenia, uwolnienia, błogości. Jeśli jest taka możliwość przytulcie się, podziękujcie sobie. Zrozumcie, że temat właśnie się uzdrowił i skutki tego będą odczuwalne w niedługim czasie. A teraz pozwól odejść tej osobie, tej sytuacji, tym ludziom. Zobacz jak oddalają się, jak znikają za horyzontem jak zachodzące słońce. Robią się mniejsi, mniejsi, chowają się za linią horyzontu. Skup się na swoim oddechu. Poczuj jak wiele się zmieniło. Ponownie skup się na swoim ciele. Poczuj je znowu. Skup się na ciele do którego wracasz z obłoczka. Poczuj je. Teraz masz swój sposób na wszystkie trudności, na wszystkie problemy z innymi. Masz obłoczek. Zawsze możesz tam pójść i uzdrowić to co wymaga uzdrowienia. Obłoczki są w przestrzeniach miłości bezwarunkowej i radości. Masz do nich nieograniczony dostęp. Weź teraz głęboki wdech i na dwa razy wydech. Głęboki wdech i na dwa razy wydech. I bardzo powolutku w swoim tempie otwieraj oczy. Poczuj swoje ciało.

O: Dziękuję wam cudowne istoty, że pokazałyście, że mimo, że się ma karmę 19, to można godnie z nią żyć i po prostu ją przepracować. I tego wszystkim z tą karmą i z inną życzymy. Pamiętajcie karma to nie kara, karma to informacja, która wiele nam daje. Jeśli ją się naprawdę szczerze zrozumie. A te piękne istoty, które przyjęły zaproszenie, pokazały, że można. Myślę, że dla wielu jesteście po prostu inspiracją.

Skomentuj

O autorce

Olga Stępińska